Pogrzeb dzieci zmarłych przed urodzeniem w Bydgoszczy. „Ich imiona zapisane są w niebie”
W czwartek w Grobie Dzieci Utraconych przy ul. Wiślanej w Bydgoszczy spoczęło 48 urn z prochami dzieci zmarłych przed urodzeniem. Przed pogrzebem, w parafii świętego Stanisława Biskupa i Męczennika i błogosławionego ks. Antoniego Świadka, sprawowana była msza święta w intencji zmarłych i osieroconych rodzin.
Każde z tych dzieci nie jest zapomniane przez Boga i jak słyszeliśmy w niedzielnej Ewangelii: wasze imiona zapisane są w niebie – powiedział ks. Arkadiusz Muzolf, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Kurii Diecezjalnej w Bydgoszczy, który przewodniczył uroczystościom.
To trudny moment, dla rodziców, którzy utracili to, co dla nich było upragnione i najcenniejsze – życie dziecka. Jednak wiemy, że dla ludzi wiary, choć było ono często krótkie, to się nie skończyło – podkreślił ks. Arkadiusz Muzolf.
Jako Kościół nie możemy zostać obojętni. Naszym obowiązkiem jest towarzyszenie i wsparcie modlitewne – dodał duchowny.
Był to drugi, a zarazem ostatni zaplanowany w tym roku pogrzeb dzieci zmarłych przed urodzeniem. Liczba urn w pewnym stopniu tylko częściowo oddaje skalę liczby poronień, jakie w ostatnich miesiącach miały miejsce na terenie Bydgoszczy – powiedział lekarz Szymon Grzybowski, od początku zaangażowany w powstanie specjalnego grobu. Jak dodał, dla wielu rodziców po stracie miejsce to ma wymiar głównie symboliczny, a ceremonia pogrzebowa jest w pewnym sensie, „zastępcza”, gdy nie można było zorganizować rzeczywistego pochówku.
ZOBACZ TEŻ: Watykan zabrał głos ws. objawień na Słowacji. Jest „nihil obstat”. Co to oznacza?
Pomimo takich dylematów za każdym razem gromadzi się grupa kilkudziesięciu osób, pragnących zaakcentować pamięć po dziecku – bez względu na jakim etapie życia ciążowego ono było – powiedział dr Grzybowski.
KAI, kh/Stacja7



