Papież: prawdziwa sprawiedliwość Boga to miłosierdzie, które zbawia
Ojciec Święty wyjaśnił, że przyjmując chrzest „Jezus objawia nam sprawiedliwość Bożą, którą przyszedł przynieść na świat”. Inną niż sprawiedliwość ludzka, która oznacza, „ten, kto czyni zło, płaci i w ten sposób wynagradza zło, które wyrządził”. Tymczasem sprawiedliwość Boża ma na celu nie „potępienie winnego, ale jego zbawienie i odrodzenie, uczynienie go sprawiedliwym”.
Jest to bowiem „sprawiedliwość, która wypływa z miłości, z tego wnętrza współczucia i miłosierdzia, które jest samym sercem Boga, Ojca, który wzrusza się, gdy jesteśmy uciskani przez zło i upadamy pod ciężarem grzechu i słabości”. Sprawiedliwość Boża „nie chce więc rozdzielać kar i nagan, ale (…) polega na tym, że czyni nas, swoje dzieci, sprawiedliwymi, uwalniając z sideł zła, uzdrawiając, podnosząc”.
Tak więc „nad brzegiem Jordanu Jezus objawia nam sens swojej misji: przyszedł, aby wypełnić Bożą sprawiedliwość, która polega na zbawieniu grzeszników; przyszedł, aby wziąć na swoje barki grzech świata i zstąpić do wód otchłani, do wód śmierci, aby nas uratować, a nie pogrążyć”. Pokazuje nam, że prawdziwa sprawiedliwość Boga to miłosierdzie, które zbawia, (…) miłość, która dzieli naszą ludzką kondycję, staje się bliska, solidarną z naszym cierpieniem, wchodząc w nasze ciemności, aby przynieść światło – podkreślił papież.
„Jesteśmy wezwani do wypełniania sprawiedliwości”
Zacytował słowa Benedykta XVI, który stwierdził, że „Bóg postanowił nas zbawić i zstąpił na dno otchłani śmierci, aby każdy człowiek, również ten, który upadł tak nisko, że już nie widzi nieba, mógł znaleźć Bożą rękę i uchwyciwszy się jej, wyjść z ciemności, by znów zobaczyć światłość, dla której został stworzony”.
Franciszek wskazał, że również my, jako uczniowie Jezusa, jesteśmy „wezwani do wypełniania w ten sposób sprawiedliwości, w naszych relacjach z innymi, w Kościele, w społeczeństwie: nie z surowością tych, którzy osądzają i potępiają, dzieląc ludzi na dobrych i złych, lecz z miłosierdziem tych, którzy przyjmują, podzielając rany i słabości naszych sióstr i braci, aby ich podnieść”. Wezwał, byśmy – tak jak Jezus – nosili nawzajem swoje ciężary, patrzyli na siebie ze współczuciem i pomagali sobie nawzajem.
KAI, pa/Stacja7



