Papież pojedzie na wakacje. Wiemy, gdzie spędzi ten czas
Castel Gandolfo dd wieków było miejscem odpoczynku, modlitwy i studiów papieży. Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI spędzali tam lato, modlili się w niedzielę podczas modlitwy „Anioł Pański” i spotykali się z mieszkańcami miasta.
Leon XIV nie zamieszka w pałacu apostolskim, który w 2016 r. na mocy decyzji papieża Franciszka został przekształcony w muzeum dostępne dla turystów, lecz w skromniejszej Villa Barberini, zabytkowym budynku, który również należy do kompleksu papieskiego, dzięki czemu muzea pozostaną otwarte dla publiczności.
Leon XIV powraca do tradycji
Burmistrz miasteczka, Alberto de Angelis nie kryje wielkiej radości z decyzji Leona XIV o przywróceniu tradycji zamieszkiwania tam w miesiącach letnich.
Od 1628 roku papieże mieszkali w Castel Gandolfo, a ostatni raz gościło ono Benedykta XVI, który również wybrał to miejsce na swoją tymczasową rezydencję po rezygnacji z pełnienia posługi w 2013 r.
Z niecierpliwością czekamy na powrót Gwardii Szwajcarskiej, która nie była w Castel Gandolfo od 12 lat. Ma to fundamentalne znaczenie symboliczne i tożsamościowe. Na wszystkich historycznych fotografiach Castel Gandolfo widoczna jest Gwardia Szwajcarska. Obecność papieża jest częścią naszego DNA – zaznaczył De Angelis.
ZOBACZ>>> Powstał nowy film o Leonie XIV. Opowiada o jego życiu w Chicago
„Chcemy, żeby poczuł się jak w domu”
6 lipca po południu władze miasteczka zaplanowały oficjalną ceremonię powitalną. Chcemy, żeby poczuł się jak w domu – powiedział burmistrz. Konsultujemy się z osobami z jego otoczenia, aby dowiedzieć się, co lubi. Chcemy go zaskoczyć. Nie możemy sobie pozwolić na kompromitację. Chcemy go poznać nie poprzez opinie innych, ale samodzielnie. Porozmawiać z nim, przywitać się… I, miejmy nadzieję, poprosić go, aby był z nami przez cały rok – stwierdził De Angelis.
W tym celu miasto intensywnie pracuje nad planowaniem bezpieczeństwa, mobilności i dostępności. Współpracujemy z firmą inżynieryjną nad opracowaniem planu bezpieczeństwa dla całego historycznego centrum, w tym okolicznych ulic. Wszystko to musi zostać zrobione z zachowaniem środków bezpieczeństwa i bez zakłócania codziennego życia miasta – zaznaczył.
Burmistrz nie ukrywa jednak nadziei, że pobyt ten – który na razie będzie ograniczony do kilku tygodni w lipcu i sierpniu – zostanie przedłużony. Mamy nadzieję i pragniemy, aby nie była to tylko letnia wizyta. To jego drugie miasto po Rzymie i podobnie jak Rzym, chcemy konkurować… oczywiście wolimy, żeby był tutaj, a nie w Rzymie – dodał De Angelis.
KAI, pa/Stacja7




