Na ekrany kin wchodzi nowy film o św. Maksymilianie Kolbe. W roli głównej Marcin Kwaśny
Film w reżyserii amerykańskiego twórcy Anthony’ego D’Ambrosio opowiada o ostatnich dniach życia o. Maksymiliana Kolbego, który w niemieckim obozie Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Obraz rozpoczyna się w celi śmierci i w retrospekcjach przywołuje najważniejsze momenty z życia franciszkanina. Reżyser podkreśla, że chciał pokazać duchową siłę i miłość, które okazały się silniejsze niż śmierć.
Nie dlatego, że musiałem zrzucić kilka kilogramów czy zagrać po angielsku, ale ze względu na ciężar gatunkowy jego umierania w celi głodowej wraz z dziewięcioma towarzyszami. Kolbe zmienił perspektywę umierania współwięźniów – umierali z pieśnią i modlitwą na ustach – mówił Marcin Kwaśny.
Reżyser Anthony D’Ambrosio przyznał, że nie planował realizacji filmu o polskim świętym, ale historia narodu polskiego i świadectwo o. Kolbego głęboko go poruszyły. – Historia św. Maksymiliana Kolbego lśni niczym świetlista latarnia, wskazująca drogę do nieba i pokoju – zaznaczył. Podkreślił, że dla niego samego opowieść o franciszkaninie stała się źródłem nadziei w trudnym momencie życia.
Film powstał dzięki wsparciu tysięcy darczyńców ze Stanów Zjednoczonych. Jak tłumaczył reżyser, nie przedstawiano go jako filmu religijnego, ale jako „misję ratowania kultury”. To była szansa, by przypomnieć światu, jak naprawdę wygląda miłość – dodał.
Tytuł Triumf serca jest nawiązaniem do propagandowego filmu Triumf woli. Prawdziwy triumf nie polega na sile militarnej, ale na miłości, która w Auschwitz objawiła się w postawie św. Maksymiliana – wyjaśniał D’Ambrosio.
W obsadzie obok Marcina Kwaśnego wystąpili m.in. Radosław Pazura, Lech Dyblik, Rowan Polonski i Christopher Sherwood. Muzykę do filmu skomponował Thomas Farnon.
KAI, kh/Stacja7



