Młodzież w Mongolii czeka na Franciszka. „Przybliży nam miłość Boga”
Sanjaa Mng podkreśla udział w Światowych Dniach Młodzieży był dla nich pierwszym doświadczeniem „licznego Kościoła”, bo katolicka wspólnota w całej Mongolii liczy zaledwie 1,5 tys. wiernych. Jak wskazuje, Kościół w jej ojczyźnie wciąż stawia pierwsze kroki i takie wydarzenia, jak Lizbona czy przyjazd Ojca Świętego są dla Mongołów mocnym doświadczeniem wiary. Nasz kraj jest ogromny, a wspólnoty katolickie rozproszone, rzadko mamy okazję widzieć więcej niż kilkadziesiąt osób dzielących tę samą wiarę i modlących się wspólnie – mówi kobieta.
Dodaje, że przyjazd Franciszka postrzegany jest jako znak obecności Boga, który wchodzi w niełatwą historię tego azjatyckiego kraju. W czasie przygotowań do pielgrzymki uzmysłowiliśmy sobie, że także Abraham, który jest ojcem naszej wiary, był nomadą, tak jak obecnie jedna trzecia mieszkańców naszego kraju zajmująca się pasterstwem. To pokazuje, że w czasie tej pielgrzymki Bóg będzie przemawiał do każdego – mówi.
ZOBACZ: Pierwsze śluby zakonne dwóch sióstr nazaretanek. „Modlimy się, aby wasze życie było prawdziwe”
Sanjaa Mng wskazuje, że choć wspólnota katolicka jest w jej ojczyźnie niewielka, to mocno już stoi na nogach i chętnie dzieli się doświadczeniem wiary. Żyjemy w morzu tybetańskiego buddyzmu, a co trzeci mieszkaniec uważa się za ateistę, co jest pokłosiem komunistycznego systemu, jednak zaczynając od dzieł miłosierdzia opowiadamy o Jezusie, który zamieszkał na naszej ziemi – podkreśla Sanjaa Mng. Jak mówi, tę obecność oddaje logo papieskiej pielgrzymki przedstawiające jurtę, czyli tradycyjny dom mongolskich koczowników, obok której stoi krzyż.
Franciszek będzie w Mongolii od 31 sierpnia do 4 września. Hasłem pielgrzymki są słowa: „Wspólna nadzieja”.
KAI,pa/Stacja7



