Leon XIV przy grobie św. Franciszka. To jego pierwsza wizyta w Asyżu
To błogosławieństwo móc dziś przybyć do tego świętego miejsca. Zbliżamy się do 800. rocznicy śmierci św. Franciszka, co daje nam okazję, by przygotować się do uczczenia tego wielkiego, pokornego i ubogiego Świętego, podczas gdy świat szuka znaków nadziei – to pierwsze publiczne słowa papieża Leona XIV wypowiedziane w Asyżu, przed grobem św. Franciszka.
Papież przyleciał rano helikopterem, który wylądował po godzinie 8:00 na stadionie w Bastia Umbra. Stamtąd samochodem udał się do miasta Biedaczyny, ziemi sztuki, historii, kultury i pobożności, odwiedzanej przez miliony pielgrzymów. Na przestrzeni wieków przybyło tu dwudziestu papieży. Szczególnie zaznaczyła się wizyta papieża Franciszka, który tutaj w 2020 roku podpisał encyklikę „Fratelli Tutti”.
Na placu przed bazyliką czekało na Leona XIV wielu wiernych, którzy mimo ulewnego deszczu i chłodu powitali go okrzykami „Niech żyje Papież!”. Przy wejściu do bazyliki obecni byli przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch kard. Matteo Zuppi oraz kustosz Świętego Klasztoru, brat Marco Moroni, którzy wraz z innymi braćmi towarzyszyli Następcy Piotra w kryptach oświetlonych lampą wotywną zasilaną olejem podarowanym w tym roku przez region Abruzję.
ZOBACZ TEŻ: Leon XIV ogłosił wyjątkowe wydarzenie. Przyjadą najmłodsi z całego świata
Na lampie wyryty jest wers z „Raju” Dantego: „Nie jest to nic innego, jak tylko promień jego światła”. W przyszłym roku obchodzone tu będą obchody 800. rocznicy śmierci św. Franciszka wraz z wystawieniem jego relikwii.
Przed starymi kamiennymi murami, które bezpośrednio pod głównym ołtarzem bazyliki chronią ciało świętego, nastąpił intymny moment, ciszy i skupienia Leoa XIV. Następnie padły słowa, które za pomocą głośników zostały przekazane na zewnątrz, aby podkreślić przesłanie nadziei, które ta mała, a wielka postać po wiekach nadal niesie Kościołowi i światu.
Vatican News, KAI, kh/Stacja7



