Bp Greger zabrał głos ws. otwarcia olimpiady: „przejaw lekceważenia i kpiny z Kościoła”
Podczas mszy świętej dla wspólnot oazowych, biskup przypomniał, że Kościół, który jest Bożą owczarnią, odpowiada za prowadzenie i ochronę swoich wiernych, kierując się zasadą miłości, a nie logiką. Wskazał także na konieczność świadomego sprzeciwu wobec działań, które uderzają w wartości chrześcijańskie. W ten sposób nawiązał do sytuacji podczas niedawnej inauguracji olimpiady w Paryżu.
Wiem, że jesteście na rekolekcjach, ale nie wierzę, że nie wiecie, co się stało w Paryżu w miniony piątek podczas inauguracji tegorocznej olimpiady. Wydarzenie to stało się jednym z przejawów lekceważenia i kpiny z Kościoła. Z ogromnym zażenowaniem trzeba zauważyć, że święto sportu, bo tym jest olimpiada, stało się przestrzenią kpiny z tego, co stanowi o chrześcijańskich korzeniach Europy. Rywalizacja sportowców okazała się tylko pretekstem do zachowania, któremu brakuje elementarnego szacunku – zauważył.
Bp Greger o olimpiadzie w Paryżu: „nie będę oglądał”
Dla mnie, mówię to z ubolewaniem jako człowiek żywo interesujący się sportem, olimpiada w Paryżu zakończyła się w momencie jej inauguracji. Dlatego postanowiłem, że nie będę oglądał żadnego przekazu ze sportowych aren Paryża. To nie jest obrażanie się na kogokolwiek; jest to decyzja będąca wewnętrznym sprzeciwem wobec urządzenia sobie żartów z tego, co dla ludzi wierzących jest święte i stanowi wartość nieprzemijającą – zadeklarował.
Wobec takich sytuacji – oby ich już nie było – nie wolno nam milczeć, bo będzie to odczytane jako przejaw bezradności albo cichej, domniemanej zgody na to, że ludzie Kościoła będą poddawani ciągle, często niesłusznej, krytyce – dodał.
ZOBACZ TEŻ: Abp Jędraszewski o ceremonii otwarcia igrzysk: „żałosne”. Zabrał głos ws. Babiarza
KAI, kh/Stacja7



