„Wracał jako herold Słowa Bożego”. W Warszawie uczczono 70. rocznicę powrotu Prymasa Wyszyńskiego z internowania
Uroczystości dopełnił koncert symfoniczny „Z Komańczy do Warszawy” w Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci i Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego.
Eucharystii sprawowanej 28 października w Archikatedrze Warszawskiej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas, a homilię wygłosił bp Krzysztof Chudzio, biskup koadiutor Diecezji Rzeszowskiej. W liturgii uczestniczyli również biskupi pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej: bp Michał Janocha, bp Rafał Markowski i bp Piotr Jarecki, a także bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy Archidiecezji Przemyskiej.
W świątyni zgromadzili się kapłani, osoby konsekrowane, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz instytucji pielęgnujących dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia. Obecni byli także przedstawiciele świata nauki i kultury oraz uczniowie.
Na początku Mszy Świętej ks. Marcin Ośko przypomniał, że powrót Prymasa do stolicy był nie tylko przełomowym wydarzeniem w powojennych dziejach Kościoła w Polsce, lecz także znakiem nadziei dla społeczeństwa doświadczonego przez lata zniewolenia.
– Dzisiaj nie wspominamy wydarzenia sprzed siedemdziesięciu lat. Przychodzimy przede wszystkim dziękować Bogu za człowieka, który w godzinie próby pozostał wierny Chrystusowi, Kościołowi i własnemu sumieniu – powiedział.
Duchowa odnowa narodu
W homilii bp Krzysztof Chudzio nawiązał do ewangelicznego obrazu Chrystusa, który najpierw wychodzi na górę, aby się modlić, a następnie schodzi do ludzi, niosąc im naukę i uzdrowienie. Jak wskazał, podobną drogę przeszedł kard. Wyszyński, dla którego czas internowania stał się okresem głębokiej modlitwy i przygotowania programu duchowej odnowy narodu. – Z cichej góry cierpienia i modlitwy wyrosła potężna moc duchowej odnowy narodu – podkreślił bp Chudzio.
Przypomniał, że właśnie w Komańczy Prymas opracował Jasnogórskie Śluby Narodu i przygotował założenia Wielkiej Nowenny przed tysiącleciem Chrztu Polski.
Hierarcha zwrócił uwagę, że 28 października 1956 r. kard. Wyszyński powrócił do Domu Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej, gdzie z balkonu błogosławił zgromadzonym wiernym. – Ksiądz Prymas nie wracał jak zastraszony więzień, zachłyśnięty tym, że na skutek korzystnych dla niego okoliczności zostaje zwolniony. Nie, on wracał jako herold Słowa Bożego, który wie, że jako taki nosi w sobie godność Tego, który go posyła – mówił bp Chudzio.
Podkreślił, że dążył do uspokojenia nastrojów i uniknięcia rozlewu krwi, wskazując, że prawdziwa przemiana społeczeństwa musi rozpocząć się od ludzkiego serca.
„Powrócił do Warszawy jako Niezłomny”
Obchody rocznicowe były kontynuowane w Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci i Zwycięskiej Królowej Różańca Świętego, gdzie odbył się koncert symfoniczny „Z Komańczy do Warszawy”, podczas którego zabrzmiała „Msza koronacyjna” Wolfganga Amadeusza Mozarta.
Słynną kompozycję wykonali: Chór Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, przygotowany przez Bożenę Stasiowską-Chrobak, oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka. Partie solowe zaprezentowali: Iwona Socha, Monika Ledzion, Adam Sobierajski oraz Sebastian Szumski.
Na wstępie abp Adrian Galbas przypomniał, że powrót kard. Wyszyńskiego do Warszawy niesie przesłanie aktualne także dzisiaj. – Można człowieka pozbawić wolności zewnętrznej, ale nie można odebrać mu wolności sumienia, jeśli sam jej nie odda – zaznaczył.
Podkreślił, że mimo ponad trzech lat uwięzienia Prymas zachował duchową niezależność. – Wyszedł z Komańczy nie jako człowiek złamany, ale jako człowiek wewnętrznie umocniony. Powrócił do Warszawy jako Niezłomny – mówił.
Metropolita warszawski przypomniał również, że kard. Wyszyński nie zgodził się na bezwarunkowy powrót do stolicy. Upominał się o uwolnienie innych biskupów, prawa Kościoła i wolność nauczania. – „Mogę wrócić jako pierwszy, nie jako ostatni” – przywołał słowa Prymasa.
Siła Kościoła płynie z wiary
– Siła Kościoła nie rodzi się z politycznych wpływów, lecz z wiary i duchowej wiarygodności – podkreślił abp Galbas.
Hierarcha zwrócił uwagę, że po odzyskaniu wolności Prymas nie szukał zemsty, lecz dziękował wiernym za modlitwę, miłość i wytrwałość. – Potrzebujemy Kościoła wolnego, odważnego, ale także pokornego; Kościoła, który nie szuka przywilejów, lecz pozostaje wierny swojej misji – mówił. Zaznaczył, że prawdziwym zwycięstwem Kościoła nie jest
pokonanie jego przeciwników, ale zachowanie wierności Chrystusowi, nawet jeśli wymaga to cierpienia.
Powrót Prymasa Tysiąclecia w pamięci kolejnych pokoleń
Uroczystość była nie tylko wydarzeniem muzycznym, ale również okazją do przypomnienia historycznego znaczenia powrotu kard. Stefana Wyszyńskiego z Komańczy do Warszawy.
Przed koncertem odczytano list prezydenta RP Karola Nawrockiego skierowany do uczestników obchodów. Głos zabrali również Piotr Pilch, wicemarszałek województwa podkarpackiego, oraz Roman Bzdyk, wójt gminy Komańcza.
Historyczne okoliczności uwolnienia Prymasa Tysiąclecia i jego powrotu do stolicy przybliżył ks. dr Marcin Różański.




