Dzień patrona Warszawy
Na wielu twarzach widać było wzruszenie, kiedy trzymając się za ręce, mówili o swojej miłości i wierności. Niektórych otaczał wianuszek dzieci – tych w wózkach i już całkiem dorosłych – a czasami nawet wnuków.
Agnieszka i Krzysztof Bujakowie przyszli na uroczystość tak, jak przed laty: ona w sukni ślubnej, on w tym samym garniturze. Zmieniło się tylko tyle, że teraz za ręce trzymali synów: Adriana i Kamila. Odnawiając przyrzeczenia małżeńskie byli bardzo wzruszeni.
– Najważniejsza jest wiara i miłość. Kiedy one są w małżeństwie, niestraszne są burze. Dzisiejsza uroczystość przypomniała nam o tym, co nas połączyło – mówią Agnieszka i Krzysztof, którzy ślub brali 25 czerwca 2005 r.
Po uroczystej Sumie odpustowej w kościele bł. Władysława z Gielniowa na terenach zielonych obok świątyni rozpoczął się parafialny piknik. Proboszcz ks. prałat Jacek Kozub zapraszał do wspólnego świętowania, do czego zachęcać miały słodkie ciasteczka, którymi wychodzących z kościoła częstowali lektorzy.
Na licznych kramach można było kupić rękodzieło, srebrną biżuterię, koronkowe serwetki oraz ikony namalowane przez siostry klaryski. Kolejki ustawiły się po pajdy świeżego chleba ze smalcem, grillowane oscypki, suwalskie sękacze i miody. Najmłodsi wybierali kolorową watę cukrową, obwarzanki i pieczone kasztany. Czekała też na nich najprawdziwsza karuzela.
Dużym powodzeniem cieszyły się pizdrygały, czyli owocowe konfitury domowej roboty.
Parafialna Caritas zapraszała do loterii, w której każdy los wygrywał. Stoisko z książkami religijnymi prowadziła Odnowa w Duchu Świętym „Winnica Pana”, przy okazji zapraszając na spotkania wspólnoty.
Na scenie do wieczora grały zespoły: wokalny „Wyżyny”z Natolińskiego Ośrodka Kultury, Pieśni i Tańca UW Warszawianka oraz Kapela Warszawska.
Gość Niedzielny
fot. Gość Niedzielny



