Dziękczynienie za 40 lat parafii w Rososzy

Metropolita warszawski przewodniczył Mszy Świętej odpustowej i dożynkowej w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Rososzy. Uroczystość była również dziękczynieniem za 40 lat istnienia parafii

Cieszę się, że ta parafia tak się rozwija – mówił abp Adrian Galbas, wyrażając wdzięczność duchownym i świeckim za wytrwałe uczestniczenie w procesie tworzenia wspólnoty parafialnej. – Ten proces jest ważny. Ludzie, wy, wasi przodkowie potrzebowaliście tutaj miejsca, żeby było wam bliżej do Eucharystii, sakramentów, aby kształtować swoje serce, by było zdolne do pójścia za tym, co mówi Chrystus, również wtedy, gdy jest to trudne – powiedział duchowny.

Początki parafii w Rososzy sięgają 1983 roku, kiedy bp Jerzy Modzelewski poświęcił plac pod budowę kaplicy. 1 września 1985 r., decyzją kard. Józefa Glempa, powstała parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, a jej pierwszym proboszczem został ks. Zbigniew Olton. Niedługo potem zbudowano Dom Parafialny i założono cmentarz, a w 1988 r. konsekrowano parafialne dzwony „Maryja” i „Józef”.

W kolejnych latach zmieniali się proboszczowie, a parafia rozwijała się duchowo i materialnie. Ważnym etapem była przebudowa kaplicy, rozpoczęta w 2003 r., w wyniku której powstał obecny kościół. W 2010 r., w 25-lecie parafii, świątynię konsekrował bp Piotr Jarecki, umieszczając w ołtarzu relikwie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. W ostatnich latach wspólnota przeżywała m.in. nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej (2014) oraz uroczyste wprowadzenie relikwii bł. kard. Stefana Wyszyńskiego (2022).

Dziś parafia w Rososzy to nie tylko piękny kościół, ale przede wszystkim wspólnota wiernych, którzy od lat wspólnie budują swoje duchowe i parafialne życie.

Modlitewne dziękczynienie

W homilii podczas uroczystej Mszy św. metropolita warszawski mówił, że prawdziwa dojrzałość w wierze i codziennym życiu wymaga roztropności i brania odpowiedzialności za skutki własnych decyzji. 

Rozsądek, realizm, przewidywalność. Ile razy z naszych zamiarów nic nie wychodzi, ile mamy w życiu przegranych bitew, dlatego że zabrakło nam realizmu? Ktoś się ciągle nie może zdecydować na małżeństwo lub kapłaństwo, ktoś inny zdecydował się na małżeństwo, a wytrzymał dwa sezony, ktoś inny kolekcjonuje indeksy wszystkich możliwych uczelni wyższych, w każdej studiuje na chwilę, a w żadnej nie jest na stałe, ktoś inny był już we wszystkich wspólnotach religijnych – do każdej wszedł, a w żadnej nie został. Chrześcijaństwo niedojrzałe to takie, w którym zabrakło realizmu, myślenia, przewidywania, chrześcijaństwo i życie, które budowane jest tylko na emocjach – podkreślił abp Galbas.   

Abp Adrian Galbas zachęcił wiernych do niesienia życiowych trudności razem z Jezusem.

Chrystus mówi, że gdy idziesz za Nim, to nie niesiesz swojego krzyża sam. Wówczas twój krzyż ma podpórkę w Jego ramionach, na drodze z krzyżem nie jesteś debiutantem, idziesz po Jego śladach – powiedział duchowny i dodał: – Nie mamy wielkich możliwości na zmianę całego świata, ale mamy wpływ na zmianę naszego małego świata, relacji, klimatu w domu, preferencji życiowych. Możemy żyć jak prawdziwi uczniowie Chrystusa – nie tacy, którzy idą za Nim ze względu na siebie, ale ze względu na Niego.

Na zakończenie liturgii wierni odmówili Litanię Loretańską do Najświętszej Maryi Panny oraz uczestniczyli w procesji eucharystycznej.