„Bóg się do nas zbliżył”. Rozmowa z metropolitą warszawskim w telewizji publicznej
Rozmowa, która odbyła się w Domu Arcybiskupów Warszawskich w pierwszy dzień Bożego Narodzenia oprócz wątków świątecznych dotyczyła również powołania komisji ds. zbadania nadużyć seksualnych duchownych wobec małoletnich, relacji Kościoła z państwem, kryzysu powołań i spadku liczby wiernych przystępujących do sakramentów.
Abp Galbas podkreślił, że Kościół, aby realizować misję ewangelizacji, musi zachować niezależność. – Kościół nie może być zapleczem jakiejkolwiek partii, ani żadna partia nie może być zapleczem kościoła – zaznaczył.
Zapytany o powołanie komisji ds. zbadania nadużyć seksualnych duchownych wobec małoletnich, metropolita warszawski stwierdził, że zgadza się z opinią kard. Grzegorza Rysia, iż komisja ogólnopolska nie poradzi sobie bez struktur diecezjalnych. Wyraził jednocześnie nadzieję, że prace nad powołaniem komisji ogólnopolskiej zakończą się w najbliższym czasie i że będzie ona miała charakter niezależny.
Spadek zaufania do biskupów
Odnosząc się do spadku liczby wiernych korzystających z sakramentów opisanego w Roczniku statystycznym Kościoła katolickiego w Polsce za 2024 rok, abp Galbas wskazał, że obecnie wyraźnie rysują się trzy grupy: świadomi wierni, osoby, które nie chcą mieć nic wspólnego z Kościołem, oraz wierni uczestniczący w praktykach głównie z powodu tradycji. Jak ocenił, to właśnie ta ostatnia grupa stopniowo zanika. Podkreślił konieczność badania przyczyn tego zjawiska i szukania odpowiedzi na pytanie, jak na nie reagować. Wśród przyczyn wymienił m.in. przemiany społeczne, sekularyzm oraz „obniżone zaufanie do kościoła hierarchicznego, do biskupów”.
Jak sam zauważył, zaledwie 15 procent mieszkańców jego diecezji to osoby praktykujące, dlatego podkreślił istotę intensywnej ewangelizacji. – Głoszenie Chrystusa, który nie jest rzeźbą w bożonarodzeniowej stajence, tylko jest żywym, prawdziwym Bogiem, źródłem naszej nadziei, jak to sobie w tym roku jubileuszowym uświadamiamy i na którym mogę oprzeć swoje życie, chcąc by było sensowne – zaznaczył. Zwrócił też uwagę na spadek liczby powołań kapłańskich, podkreślając, że „Kościół niepłodny wymaga refleksji, oczyszczenia i naprawienia”, a „bycie księdzem, to nie wykonywanie zawodu księdza”.
Religia to nie korepetycje, a wychowanie do wartości
W kontekście relacji Kościoła z państwem hierarcha odniósł się do kwestii lekcji religii w szkołach oraz propozycji przekształcenia funduszu kościelnego w odpis podatkowy. Podkreślił, że Kościół zabiega o nauczanie religii w szkołach nie z powodu chęci władzy, lecz ze względu na „wychowanie do wartości”. – Wartości nie mogą być podawane w trybie korepetycji, ponieważ młody człowiek musi uczyć się o dobru, odpowiedzialności, wierności, wolności. To jest w interesie państwa, przyszłości. I rozumieją to chyba wszystkie kraje Europy, z wyjątkiem Polski – wyjaśnił. Zaapelował do Ministerstwa Edukacji Narodowej o przemyślenie obecnej strategii oraz podjęcie dialogu.



