Abp Galbas: „Niech pierwszą reakcją będzie zobaczenie człowieka, drugą zatrzymanie się przy nim”
W homilii, odwołując się do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, podkreślił znaczenie wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka oraz odpowiedzialności za chorych.
Hierarcha zwrócił uwagę na postawę kapłana i lewity, którzy minęli pobitego człowieka. – Zobaczył go i minął. Nic im ta religijna czynność nie dała, nic nie zrobiła w ich sercu – mówił. Jak zaznaczył, jest to ważne ostrzeżenie dla wszystkich ludzi wierzących.
Przeciwwagą dla tej postawy jest przykład Samarytanina. – Miał serce, które widzi. I dłonie, które działają konkretnie – przypomniał, cytując papieża Benedykta XVI. Zwrócił uwagę, że jego pomoc była przemyślana i kompetentna: od opatrzenia ran, przez zapewnienie transportu, po zorganizowanie dalszej opieki.
Abp Galbas odniósł te słowa do pracy personelu medycznego. – Jestem przekonany, że to jest scena, w której się odnajdujecie – powiedział, dziękując dyrekcji, lekarzom, pielęgniarkom, położnym, salowym i pracownikom administracyjnym.
– Dziękuję Wam za to, że macie serce, które widzi i dłonie, które działają konkretnie.
Na zakończenie metropolita warszawski nawiązał do interpretacji Ojców Kościoła, według której każdy człowiek jest również tym pobitym na drodze. – A tym, który się przy tobie zatrzymał, jest Jezus – mówił. – Jezus, który cię opatruje winem słowa i oliwą sakramentu. Jezus, który bierze cię na swoje ramiona i przynosi do gospody, czyli do Kościoła.
Abp Galbas zachęcił do wdzięczności za Boże miłosierdzie i nieustanną obecność Chrystusa w ludzkim cierpieniu. – Nie jesteśmy sami. Jest przy nas błogosławiony, niebieski, dobry, najlepszy Samarytanin – podkreślił.








