42 godziny modlitwy za rodziny. Abp Galbas przewodniczył Mszy na zakończenie maratonu modlitewnego
W homilii metropolita warszawski wskazał na trzy kluczowe adwentowe słowa: nadzieję, nawrócenie i przygarnięcie, nawiązując do postaci Izajasza, Jana Chrzciciela i św. Pawła. Podkreślał, że ich przesłanie pozostaje aktualne także dziś, szczególnie w kontekście modlitwy za rodziny.
Hierarcha podkreślał również konieczność adwentowego skupienia w czasie przygotowań do Bożego Narodzenia.
– Mamy w Warszawie pięknie udekorowane miasto: Trakt Królewski, choinkę przy Kolumnie Zygmunta, plac centralny z wielkim kołem. To jest wszystko przyjemne, miłe, ale tam niczego nie usłyszymy. Potrzebna jest pustynia. Potrzeba sobie zafundować pustynię w adwencie, jakąś chwilę, miejsce, przestrzeń, żeby się przygotować, bo inaczej być może święta Bożego Narodzenia będą radosne, ale puste i niczego w nas nie zmienią. Stara to prawda, że jaki adwent, takie Boże Narodzenie – zaznaczył duchowny.
Na zakończenie homilii abp Galbas podziękował za udział w maratonie, zachęcając do wytrwałości modlitewnej.
– Bardzo was zachęcam, żebyście regularnie fundowali sobie przynajmniej przebieżki. Nie muszą być to 42 godziny. Ale jednak parę minut dobrze, żeby było. Regularna przebieżka. Może od czasu do czasu starczy wam sił na jakiś trucht, na jakiś sprint. Może na jakiś ćwierć albo półmaraton. Ale jak będziecie stali w miejscu, to wtedy będzie trudno – podsumował.
Modlitwa za małżeństwa i ich dzieci trwała 42 godziny i 20 minut. Rozpoczęła się 5 grudnia nieszporami, a zakończyła 7 grudnia Eucharystią. Przez cały ten czas wierni adorowali Najświętszy Sakrament, prosząc Boga o umocnienie rodzin oraz potrzebne im łaski.





























