„Marnowanie życia zaczyna się wtedy, kiedy nie czynię dobra dla kogoś drugiego” – uroczystość ku czci Opatrzności Bożej

W Sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego na Mariankach odbyła się uroczystość ku czci Opatrzności Bożej

Na początku liturgii kustosz sanktuarium, ks. Paweł Naumowicz, zaznaczył, że św. Stanisław Papczyński całe swoje życie, dzieło i posługę oddawał w ręce Boga.

– Święty nasz Patron powierzał Opatrzności Bożej siebie samego, założone przez siebie Zgromadzenie Księży Marianów i wszystkich, którym posługiwał. Tytuł Opatrzności Bożej nosi Prowincja Polska Zgromadzenia Księży Marianów, a zwyczajowo również nasz kościół Wieczerzy Pańskiej. Wraz ze św. Stanisławem w tej Eucharystii oddajemy Bożej Opatrzności wszystkich czcicieli św. o. Stanisława i przyjaciół jego sanktuarium – mówił ks. Naumowicz.

Przed liturgią ks. dr Jan Kosmowski wygłosił konferencję pt. „Opatrzność Boża w życiu św. ojca Stanisława Papczyńskiego i w jego dziełach”. W czasie uroczystości współbracia, obchodzący jubileusze życia zakonnego, odnowili śluby i przyrzeczenia kapłańskie.

Mszy Świętej przewodniczył ks. Wojciech Jasiński, radny generalny Zgromadzenia Księży Marianów. W homilii podkreślił, że życie jest największym majątkiem powierzonym człowiekowi przez Boga.

– Majątek kojarzy nam się z dobrami materialnymi i nie jest w tym nic złego. Jeśli uczciwie pomnażamy majątek, to jest dobra rzecz. A jakie myśli przychodzą nam do głowy, kiedy powiem, że tym majątkiem jest nasze życie, najlepsza inwestycja Pana Boga, który dał nam życie, które ma trwać wiecznie? Przyszliśmy na ten świat, żeby już nigdy nie umrzeć, żeby być z Bogiem na wieki. Moje życie jako majątek dany mi przez Boga, który mam rozwijać i pomnażać, którym mam się dzielić – powiedział ks. Jasiński.

Kaznodzieja podkreślił, że prawdziwe życie zyskuje sens, gdy zaufanie łączy się z bezinteresownym działaniem na rzecz innych.

– Na te wszystkie wyrzuty sumienia i zmartwienia o przyszłość możemy zrobić dwie rzeczy. Przeszłość trzeba nam nieustannie powierzać Bożemu Miłosierdziu. Musimy uwierzyć, że Bóg w swoim przeogromnym miłosierdziu przebaczył nam to, co było złe i niewłaściwe, a przyszłość zawierzać Bożej Opatrzności. Bóg przewidzi, wie lepiej i to, co nam daje, jest dla nas najlepsze – podkreślił ks. Jasiński i dodał: – Życie staje się frustrujące i jest marnotrawione, kiedy jest życiem tylko dla siebie, kiedy kreci się wokół mnie, kiedy nie dzielę się tym darem z innymi. Ale zmarnować życie to nie tylko uczynić coś złego, trwać w grzesznych nałogach i uwikłaniach. Marnowanie życia zaczyna się wtedy, kiedy nie czynię dobra dla kogoś drugiego.

Po liturgii wierni przyjęli błogosławieństwo relikwiami św. Stanisława Papczyńskiego, a uroczystości zakończyły się agapą.