Abp Galbas wypowiedział się ws. migrantów: „Wszystko musi być rozsądne, a nie poddane bieżącym oczekiwaniom politycznym”
W niedzielę w narodowym sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie odbyły się uroczystości związane ze Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy. Wzięli w nich udział migranci i uchodźcy z Warszawy i okolic, ich duszpasterze (również rytu wschodniego), a także parafianie i osoby zaangażowane we wsparcie i integrację, głównie z Jesuit Refugee Service.
Za liturgię słowa i muzykę odpowiadali migranci, wybrzmiały więc różne języki i melodie z ich rodzinnych stron.
Abp Galbas o pomocy migrantom: „To sprawiedliwość, a nie tylko dobroczynność”
Jawne przykłady niesprawiedliwości nadal są licznie obecne w świecie i to z ich powodów wiele osób podejmuje decyzje o migracji. Jeszcze trudniejszy jest los uchodźców, którzy są zmuszeni „uchodzić”, czy wręcz uciekać z własnego kraju nie tylko z powodu braku warunków do życia, ale z powodu bezpośredniego zagrożenia życia, co spowodowane jest wojną, lub prześladowaniami. Uchodźca to ktoś, kto opuszcza własną ojczyznę z powodu ryzyka prześladowań ze względu na rasę, religię, narodowość, przynależność etniczną, przekonania polityczne – mówił w kazaniu abp Galbas.
Hierarcha przypomniał za katolicką nauką społeczną, że pomoc uchodźcom i migrantom nie jest wyłącznie aktem dobroczynności, ale obowiązkiem wynikającym ze sprawiedliwości.
Miłosierdzie bowiem jest okazaniem drugiej osobie czegoś, co z natury jest jej nienależne, lub czego na mocy natury nie jest w stanie sama osiągnąć – mówił. Zwrócił uwagę na dramatyczną sytuację ludzi zmuszonych do opuszczania swoich krajów z powodu wojny, biedy czy prześladowań. Bezpieczne miejsce do życia i godziwa praca jest czymś, co należy się człowiekowi z racji jego godności. To sprawiedliwość, a nie tylko dobroczynność – podkreślił.
Przypomniał, że pierwszą odpowiedzią Kościoła jest modlitwa – zarówno za rządzących, aby kierowali się sprawiedliwością, jak i za migrantów i uchodźców, by nie tracili nadziei.
Nadzieja to nie matka głupków. Jest matką mędrców i ludzi wytrwałych, siostrą wiary i miłości – mówił hierarcha, cytując także papieża Benedykta XVI, który określił ją jako „wiarę, że jeszcze można przeżyć miłość”.
Abp Galbas apeluje o rozsądek
Metropolita warszawski wskazał, że potrzebne są rozsądne i długofalowe strategie wobec migrantów i uchodźców.
Nie można mówić: przyjmujemy wszystkich albo: niech wszyscy idą precz. Muszą być jasne zasady, kryteria i działania. Wszystko musi być rozsądne, a nie chaotyczne czy naiwne. Wszystko musi być rozsądne, a nie naiwne, chaotyczne, czy poddane bieżącym oczekiwaniom politycznym. Wszystko musi być też prowadzone w taki sposób, by nie stanowiło to zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju, który przyjmuje przybyszów. Sami zaś przybysze muszą stosować się do praw obowiązujących w kraju, który ich przyjmuje – zaznaczył.
Kościół przypomina, że pierwszą pomocą jaką cywilizowana ludzkość może okazać uchodźcom i migrantom jest eliminowanie przyczyn, które powodują, że całe społeczności opuszczają swoją rodzimą ziemię, zmuszane do tego przez wojny i nędzę. Kościół wciąż też naucza, że ci ludzie „mają twarze, imiona i historie życia”, jak pisał papież Franciszek, i „odpowiednio do tego należy ich traktować” – mówił arcybiskup podkreślając, że konkretne działania muszą być poprzedzone opracowaniem przemyślanych długofalowych strategii, innych wobec migrantów, a innych wobec uchodźców.
Wskazał również, że potrzebna jest dobra informacja i edukacja społeczeństwa kraju, do którego migranci przybywają, bądź tymczasowo, bądź docelowo.
Zawsze bowiem rodzi to konkretne obawy i problemy, co jest czymś naturalnym – mówił.
Abp Galbas podziękował także wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc uchodźcom wojennym z Ukrainy oraz osobom cierpiącym w Gazie, Syrii czy Libanie.
Przykład polskiego zrywu był widoczny na całym świecie. Możemy być dumni, żeśmy się na to zdobyli – powiedział.
Hierarcha przytoczył również słowa papieża Leona XIV, że migranci i uchodźcy są „misjonarzami nadziei”, którzy mogą wnosić nową energię do wspólnot kościelnych. Cytował też papieża Franciszka: „Jesteśmy powołani, aby służyć Jezusowi Ukrzyżowanemu w każdej osobie zepchniętej na margines, by dotknąć Jego błogosławionego ciała w człowieku uchodźcy, imigrancie”.
Po liturgii przed świątynią przygotowany był poczęstunek. Z migrantami i ich duszpasterzami rozmawiał abp Galbas.
Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy obchodzony jest od kilkudziesięciu lat
Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy (World Day of Migrants and Refugees, WDMR) jest obchodzony przez Kościół Katolicki od 1914 roku. Ustanowił go papież Pius X. Celem tego dnia jest pobudzenie wspólnot chrześcijańskich do odpowiedzialnego i solidarnego podejścia wobec migrantów i uchodźców – troski, modlitwy oraz współpracy w niesieniu im pomocy. Każdego roku papież kieruje do wiernych orędzie, w którym podkreśla wartości takie jak gościnność, solidarność i duchowe towarzyszenie.
W tym roku hasłem Dnia Migranta i Uchodźcy są słowa: „Migranci, misjonarze nadziei” – co podkreśla, że to właśnie migranci i uchodźcy, dzięki swojej odwadze i wytrwałości, stają się świadkami nadziei i duchowymi ambasadorami w miejscach, gdzie się znajdują.



