Duszpasterstwo całościowe
Duszpasterstwo całościowe
W zbliżającym się nowym roku duszpasterskim, który rozpoczniemy pierwszą Niedzielą Adwentu, będzie miało miejsce wiele wydarzeń duszpasterskich. Wymienię kilka. 1050 rocznica Chrztu Polski – z bogatym programem ogólnopolskim. Rok Miłosierdzia – z nie mniej bogatym programem przekazanym Kościołowi powszechnemu przez papieża Franciszka. Światowe spotkanie młodzieży w Krakowie i w polskich diecezjach. Program duszpasterski Kościoła Katolickiego, który jest w Polsce: Nowe życie w Chrystusie. Trzeba jeszcze dodać przewidywane echa Synodu Biskupów poświęconego rodzinie, może nawet konkretne propozycje duszpasterskie i prawne wskazane Kościołowi powszechnemu przez Franciszka i Synod. Także dynamiczna rzeczywistość migracyjna i najnowsze – konkretne propozycje papieża, dotyczące każdej diecezji a nawet parafii europejskiej, będą wpływały na nasze duszpasterstwo.
Czy jesteśmy w stanie wypracować z tego bogactwa wydarzeń i propozycji jakąś syntezę programową na nowy rok duszpasterski? Jest to niewątpliwie trudne, wręcz karkołomne zadanie. Przedłożę do dyskusji moją propozycję, opartą z jednej strony na doktrynie Kościoła a z drugiej na doświadczeniu duszpasterskim.
Doktryna: papież Franciszek, w encyklice „Lumen fidei” przedstawił Kościołowi nową zasadę, którą wyraził w następujących słowach: pierwszeństwo czasu przed przestrzenią. Czas jest ważniejszy niż przestrzeń. W szerszym tekście powrócił do niej w adhortacji „Evangelii gaudium”, stwierdzając, że powinna mieć ona zastosowanie nie tylko w społecznym zaangażowaniu Kościoła, ale także w szeroko rozumianej ewangelizacji – nowej ewangelizacji. Według tej zasady chodzi nie tyle o zagospodarowanie konkretnej przestrzeni różnymi wydarzeniami, akcjami, ile o rozpoczęcie procesu, osadzenie misji ewangelizacyjnej w długiej perspektywie. Nie tyle chcę więc mówić o konkretnych wydarzeniach i akcjach, które będziemy podejmować w przyszłym roku w naszej Archidiecezji, choć także. Zgodnie z nauczaniem papieskim chcę mówić, przede wszystkim o długofalowym procesie. Chodzi o odpowiedź na pytanie: jak zintegrować to bogactwo tematyki nowego roku duszpasterskiego ze zwyczajną misją Kościoła, to znaczy z jego nauczaniem, uświęcaniem – sakramenty i posługą miłości.
Doświadczenie duszpasterskie. Wyniosłem je przede wszystkim z pracy z Akcją Katolicką, ale także z długoletniej pracy w Wydziale Duszpasterskim Archidiecezji Warszawskiej. Program duszpasterski – czy to Kościoła partykularnego, czy jakiegoś zrzeszenia kościelnego, nie powinien być zbyt rozbudowany. Powinien składać się z kilku punktów. Łączenie wielu tematów wprowadza zamydlony obraz, utrudnia jasne przesłanie, nieraz może prowadzić do zniechęcenia i rezygnacji. Stąd postuluję, byśmy zajęli się trzema – podstawowymi w moim rozumieniu tematami – problemami – włączając je w zwyczajną misję Kościoła Katolickiego: misję nauczania, uświęcania i posługę miłości. Tematami tymi są: chrzest, etos miłosierdzia, małżeństwo i rodzina. Chrzest łączy się z tematem roku duszpasterskiego: nowe życie w Chrystusie. Małżeństwo i rodzinę można połączyć z chrztem i powołaniem do świadectwa. Można uwydatnić w tym bloku tematycznym odpowiedzialność za młodych i ich formację w rodzinie. Także odpowiedzialność młodych za młodych. Etos miłosierdzia: można wykorzystać Rok Miłosierdzia, by jeszcze bardziej urealnić w naszej Archidiecezji duszpasterstwo charytatywne i Caritas – szczególnie w wymiarze parafialnym, ze zwróceniem uwagi na specyfikę chrześcijańskiej Caritas, na duchowość Caritas. Łączy się to także z koniecznością pogłębienia rozumienia i przeżywania sakramentu pokuty i pojednania.
Sądzę, że w nowym roku duszpasterskim powinniśmy zwrócić uwagę w nauczaniu na właściwe rozumienie tych trzech wartości chrześcijańskich: chrztu, miłosierdzia oraz sakramentu małżeństwa.
Chrzest: obchodzimy 1050 rocznicę chrztu Polski. Podejrzewam, że nie jest to temat zrozumiały w dzisiejszej – indywidualistycznej kulturze. Jak to możliwe, że przez chrzest władcy Mieszka, cały naród został ochrzczony? Czy w ogóle można mówić o chrzcie narodu? Wielu ludzi ma z tym problem. Dzisiaj – w dobie indywidualizmu i prywatyzacji wiary, mówienie o chrzcie Polski jest często niezrozumiałe, nawet niepoprawne politycznie. Myślę, że ten klimat można wykorzystać, aby ukazać wymiar społeczny, kulturowy, narodowy konsekwencji przyjęcia chrztu przez indywidualnego człowieka. Chrzest przyjmuje człowiek, jest to wydarzenie osobiste. Jednak łaska chrzcielna i współpraca z nią człowieka ochrzczonego powinny prowadzić do kultury chrześcijańskiego życia. Trzeba by uwydatnić tutaj rolę tradycji, obrzędów, zwyczajów inspirowanych wiarą chrześcijańską, czyli właśnie chrztem. Ciekawe, że kiedy poddałem pod dyskusję umieszczenie godła narodowego przy chrzcielnicy w nowym roku duszpasterskim wywołało to ożywioną dyskusję. Sugerowano, by rocznicę chrztu Polski wykorzystać raczej do podkreślenia powszechnego wymiaru chrześcijaństwa, uwydatnienia wejścia Polski – właśnie przez chrzest Mieszka – do rodziny narodów chrześcijańskich. Czyli rocznica ta miałaby bardziej służyć otwarciu na powszechność niż narodowemu zamknięciu. Osobiście sądzę, że rocznicę chrztu św. można i trzeba wykorzystać, by z jednej strony ukazać polską tożsamość chrześcijańską a z drugiej strony wymiar szerszy, powszechny tej tożsamości. W wymiarze świeckim mówi się dzisiaj raczej o glokalizacji niż globalizacji. Myśl globalnie działaj lokalnie. Podobnie jest chyba z chrześcijaństwem. Gdyby było inaczej nie miałoby sensu mówienie o inkulturacji.
Miłosierdzie. Sądzę, że także z miłosierdziem mamy sporo problemów. Często podchodzimy do tego problemu hasłowo. Bóg jest mocniejszy od ludzkiej słabości. Nie ma takiego zagubienia i grzechu, którego Bóg by człowiekowi nie wybaczył, a nawet nie wymazał go ze swojej pamięci. Sądzę, że w Roku Miłosierdzia powinniśmy wykorzystać treści encykliki Jana Pawła II „Dives in misericordia”. Miłosierdzie, jako bezwarunkowa i stała wierność Boga człowiekowi. Jest to biblijne ujęcie. Miłosierdzie łączy się z takimi tematami jak: przebaczenie, nawrócenie, pojednanie. Moim zdaniem kluczowym jest problem relacji przebaczenia i nawrócenia. Czy wybaczenie jest owocem nawrócenia, czy też wybaczenie jest zachętą, bodźcem do nawrócenia? Czy ktoś, kto mnie zranił powinien pierwszy wykonać jakiś gest (uznanie winy, żal), bym mu wybaczył, czy też bez tego gestu, ze strony krzywdziciela powinienem – jako skrzywdzony – przejąć inicjatywę i wykonać gest wybaczenia, rozumiany, jako największy dar ofiarowany osobie, która mnie skrzywdziła, rozumiany, jako zachęta do jej nawrócenia? Mówimy często, że miłość i miłosierdzie jest najlepszym lekarstwem na różne ludzkie choroby. Sądzę, że dobrze przeżyty Rok Miłosierdzia powinien zaowocować pojednaniem. Pojednaniem w rodzinach (polska tradycja przeżywania Wigilii), w Kościele (pojednanie między duchownymi, między duchownymi i świeckimi, pojednanie w parafii), w Narodzie (różnice poglądów, różnice polityczne nie powinny niweczyć spajającej mocy łaski chrztu, powinniśmy być jednością w wielości).
Małżeństwo. Zwrócenie większej uwagi na związek sakramentu małżeństwa z wiarą w Chrystusa i Jego nierozerwalny związek z Kościołem. Jaki procent narzeczonych prosi dzisiaj o sakrament małżeństwa ze względu na taką właśnie wiarę? Wiemy, że trwała więź małżonków z Chrystusem w Jego Kościele jest warunkiem ich trwałej wierności i jedności w małżeństwie. Wymaga to miłości, wyrzeczenia i posłuszeństwa – na wzór Chrystusa. Od Chrystusa czerpią oni moc i mądrość do przeżywania małżeństwa, jako nierozerwalnego związku kobiety i mężczyzny, związku miłości otwartego na życie. My te prawdy znamy na pamięć, ale w nowym roku duszpasterskim powinniśmy je jeszcze bardziej uwydatnić.
Chodzi, więc o podkreślenie w nowym roku duszpasterskim wielkiego znaczenia chrztu i miłosierdzia, przebaczenia, pojednania i nawrócenia, przeżywanych w rodzinie i w parafii. Człowiek ochrzczony, obdarowany przez Boga w chrzcie św. Bożym Miłosierdziem wezwany jest do stawania się apostołem i świadkiem miłosierdzia. Miłosierdzia właściwie – biblijnie rozumianego.
Priorytet czasu nad przestrzenią realizuje się w misji ewangelizacyjnej Kościoła w Roku Liturgicznym. Człowiek wierzący i wspólnota wiary przeżywa najgłębiej relację do Boga i do drugiego człowieka oraz przygotowuje się na spotkanie z Panem – cel życia człowieka wierzącego – w Roku Liturgicznym. Stąd postuluję, by poszczególne tematy nowego roku duszpasterskiego związać i duszpastersko przepracować w okresach Roku Liturgicznego.
Chrzest i miłosierdzie powinny być szczególnie uwydatnione w zwyczajnym duszpasterstwie Wielkiego Postu i Okresu Wielkanocnego. Punktem kulminacyjnym w przeżywaniu Chrztu powinna stać się Wigilia Paschalna (celebrowana tak, jak to przewiduje Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego). Punktem kulminacyjnym przeżycia Miłosierdzia powinna być Niedziela Miłosierdzia Bożego. Tak jak Chrzest związany jest z Miłosierdziem, jest bowiem darem Miłości Miłosiernego Boga, tak okres Wielkiego Postu łączy się istotowo z okresem Wielkanocnym. W dobrze przeżywanym okresie Wielkiego Postu już przeżywamy jutrzenkę Wielkiej Nocy a w Okresie Wielkanocnym nie zapominamy o Kenozie Boga owocującej zwycięstwem nad śmiercią, grzechem i szatanem. Postuluję, więc podjęcie problematyki Chrztu – w jego wymiarze indywidualnym, eklezjalnym i społecznym (narodowym) oraz tematu Miłosierdzia podczas rekolekcji wielkopostnych w każdej parafii Archidiecezji Warszawskiej. Rozważyłbym utworzenie grupy diecezjalnych rekolekcjonistów, jak to zrobiliśmy w Roku Jubileuszowym 2000, przygotowanie ich do przeprowadzenia podczas rekolekcji wielkopostnych dwóch tematów: chrztu i miłosierdzia. Problematykę tę powinniśmy podjąć w nowym roku duszpasterskim podczas rekolekcji kapłańskich. Temat tych rekolekcji mógłby brzmieć: chrzest, miłosierdzie, małżeństwo: teologia a praktyka duszpasterska.
Temat małżeństwo i rodziny oraz odpowiedzialności za formację młodych, także a może przede wszystkim, formację w wierze, proponuję podjąć w okresie Adwentu oraz Bożego Narodzenia. Kulminacyjnym punktem w duszpasterskim przeżywaniu tej rzeczywistości eklezjalnej i społecznej powinna być celebracja Niedzieli Świętej Rodziny, z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Tematyka dojrzałości wyrażającej się w wierności: nie opuszczę cię aż do śmierci, rola matki – wzór Maryi, rola ojca – wzór św. Józefa (dzisiaj mamy pod tym względem tzw. sieroce społeczeństwo, przejawiające się w postępującym braku ojca w rodzinie), temat wychowania w rodzinie – odpowiedzialność rodziców, ale także wzajemna odpowiedzialność za siebie rodzeństwa. Powinniśmy szczególnie intensywnie zająć się uporządkowaniem programu przygotowania do sakramentu małżeństwa i zwróceniem większej uwagi na związek ważności i owocności sakramentu z wiarą. Dzisiaj powinniśmy proponować różne formy przygotowania do sakramentu małżeństwa, gdyż narzeczeni prezentują różny poziom wiary, wiedzy religijnej i moralnej. Osobiście nie wykluczałbym tzw. intensywnej formy przygotowania. Co najmniej trzy weekendowe spotkania, z warsztatami. Trzeba także zabronić organizowania tzw. przygotowania jedno weekendowego, organizowanego w kilku parafiach naszej Archidiecezji (nie mamy wglądu w program i kompetencję prowadzących to przygotowanie osób). Trzeba pracować nad stworzeniem możliwości towarzyszenia i pomocy małżeństwom i rodzinom przeżywającym kryzysy. Włączyć powinniśmy do tego procesu małżeństwa (Kościół Domowy, END i inne). Towarzyszyć powinien im przygotowany do tej misji kapłan.
W Okresie Zwykłym Roku Liturgicznego powinniśmy zwrócić uwagę na konsekwencje wiary celebrowanej w codziennym stylu życia, zarówno w Kościele jak i w społeczeństwie. Pawłowa koncepcja wiary działającej przez miłość. W Kościele: grupy duszpasterskie właściwie działające, rady duszpasterskie i ekonomiczne, to jest formacja w celu służby. Caritas chrześcijańska, jako znak autentyzmu wiary. Zwrócenie uwagi świeckim, że ich zadaniem wypływającym z Chrztu św. jest przekształcanie rzeczywistości ziemskich w duchu chrześcijańskim. Chodzi o czyny, styl życia – w każdej jego dziedzinie – przeniknięty wartościami i zasadami wyprowadzonymi z Ewangelii i nauczania Kościoła katolickiego. Przeżyte święta sprawdzają się w Okresie Zwykłym. Celebracja wiary i kult zdają egzamin w codziennym życiu.
Przedłożona przeze mnie propozycja zawiera w sobie zasadę pierwszeństwa czasu przed przestrzenią w dwóch wymiarach czasu: linearnym – stała misja Kościoła: misja nauczania, uświęcania i posługi miłości oraz cyklicznym – rok liturgiczny.
Propozycje praktyczne
Mając na względzie te ogólne uwagi dotyczące duszpasterstwa integralnego, będącego zastosowaniem opcji preferencyjnej na rzecz czasu a nie przestrzeni, przedkładam kilka propozycji praktycznych, zagospodarowujących przestrzeń duszpasterską zbliżającego się roku liturgicznego, ale przestrzeń osadzoną w perspektywie procesu duszpasterskiego, w perspektywie kairosu, czasu łaski, który trwa, w Kościele (rok liturgiczny) i w świecie (świadectwo chrześcijańskiego życia).
- Proponuję, by w każdym kościele naszej Archidiecezji, na każdej Mszy św. (może tylko w niedziele) zapalana była świeca jubileuszowa przy chrzcielnicy, podobnie jak było to w czasie nawiedzenia Obrazu Jasnogórskiego. Najlepiej, by świecą tą był Paschał. Wskazane jest wyeksponowanie podczas całego roku duszpasterskiego źródła chrzcielnego.
- Na zakończenie Mszy św., w każdym kościele naszej Archidiecezji, można wprowadzić modlitwę dziękczynną za chrzest, podobnie jak było to w czasie nawiedzenia Obrazu Jasnogórskiego, gdy odmawialiśmy akt zawierzenia Prymasa Tysiąclecia. W swoim czasie, odmawialiśmy po każdej Mszy św., modlitwę za Ojczyznę Piotra Skargi. Odmawiana jest też modlitwa do św. Michała Archanioła. Można by tę modlitwę dziękczynną za chrzest połączyć z modlitwą za Ojczyznę.
- Częste śpiewanie na Mszach św. pieśni o tematyce chrzcielnej, np. już znane „Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz”, „Przez chrztu świętego wielki dar”, a może będzie – lub już jest – jakaś specjalna pieśń na jubileusz chrztu Polski. Wskazane byłoby częstsze stosowanie Aspersji – zamiast aktu pokuty – ze stosownym wprowadzeniem – wyjaśnieniem.
- Zachęcanie wiernych do zapoznania się z datą przyjęcia chrztu św., świętowanie rocznicy chrztu – na modłę imienin czy urodzin. Ideałem byłoby rodzinne świętowanie rocznicy chrztu św. Sugestia odbycia pielgrzymki do miejsca chrztu św. i związanie z tą praktyką możliwości zyskania odpustu pod zwykłymi warunkami.
- Wypracowanie programu przygotowania rodziców przed chrztem dziecka i wprowadzenie go we wszystkich parafiach. Wypracowanie programu katechez dla pragnących w przyszłości pełnić funkcję rodziców chrzestnych i wprowadzenie takiej katechezy w parafiach. Była by to stała katecheza parafialna przygotowująca do pełnienia funkcji chrzestnego – kontynuacja przygotowania i przyjęcia sakramentu Bierzmowania. Jakieś doświadczenia i materiały można zaczerpnąć z diecezji siedleckiej. Sądzę, że warto przemyśleć temat pierwszeństwa rodziców chrzestnych w przyjmowaniu funkcji – misji świadków bierzmowania. Rodzic chrzestny powinien mieć pierwszeństwo do bycia świadkiem bierzmowania.
- Ustanowienie w każdym dekanacie (szczególnie w Warszawie) – w roku Miłosierdzia – kościoła z całodzienną, lub kilkugodzinną spowiedzią. Kapłani danego dekanatu mogliby wybrać taki kościół i pod przewodnictwem dziekana zorganizować dyżury w konfesjonale księży z dekanatu. Można to połączyć z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, np. w jeden czy dwa dni w tygodniu. Jeśli to, z różnych względów nie byłoby możliwe, postuluję ustanowienie takiej spowiedzi w kościołach jubileuszowych a jednocześnie zachęcenie – zobowiązanie księży, by więcej czasu przeznaczali na spowiedź poza liturgią.
- Zobowiązanie katechetów do tworzenia szkolnych kół Caritas a parafie do tworzenia parafialnych grup Caritas oraz zintensyfikowania i poszerzenia pracy już istniejących. Przeznaczenie jakiejś części ofiar składanych przy okazji chrztu św. na cele charytatywne mogłoby zasilić budżet parafialnych Caritas. Trzeba też ukazywać duchowość chrześcijańską Caritas. Zaangażowanie wiernych w przyjmowanie pielgrzymów na Światowe Dni Młodzieży będzie także dziełem miłosierdzia na ten rok.
- Zaproponowanie formacji młodzieży zaangażowanej w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży, wolontariuszy oraz młodzieży biorącej udział w konkursach wiedzy religijnej. Byłaby to formacja elity młodych Archidiecezji Warszawskiej. Chodzi mi o formację przez działanie. Zaproponowanie tej młodzieży konkretnych form działania, aktywności w Kościele i we wspólnotach lokalnych. Formacja dla samej formacji prowadzi do zniechęcenia i wyobcowania. Działanie zaś ma także wymiar formacyjny. Chodzi o zintegrowanie formacji z aktywnością w stylu chrześcijańskim, zaproponowanie ludziom młodym różnych form wolontariatu.
- Przywrócenie prostych znaków/gestów wypływających z chrztu św. Pozdrowienie chrześcijańskie, znak krzyża przed kościołem, modlitwa przed posiłkiem, znak krzyża i modlitwa przed podróżą, przywrócenie kropielnic domowych, woda święcona w każdym kościele umieszczona w specjalnej stągwi, by wierni mogli zabrać ją do swoich domów.



