Kard. Nycz: oby święta, które przeżywamy w ludzkim zamęcie, były rozświetlone obecnością Chrystusa
Kard. Nycz w homilii zwrócił uwagę, że naszym powtarzającym się ale pewnie nieziszczalnym na ziemi marzeniem jest to, by przyszły święta całkowicie wolne od niepokoju, zagrożenia i niebezpieczeństw. Niestety, nie jesteśmy w stanie stworzyć raju na ziemi. Również teraz stajemy w obliczu poważnych trudności. Wciąż trwa wojna na Ukrainie, rozpoczęła się kolejne – w Ziemi Świętej. – Dzieje się wielka krzywda, giną niewinni ludzie – mówił kard. Nycz.
– Tego niepokoju, tych ciemności nie brakuje także w naszej ojczyźnie – powiedział. Jak zaznaczył, pewnie wielu się spodziewało i nadal wierzy, że to wszystko co się wydarzyło w końcu minionego roku i pewnie było oczekiwane, jakoś rozświetli ciemności naszego życia. – Ale okazało się, że przychodzi to w jakimś wielkim zamęcie – powiedział. – Tego zamętu nie brakuje także w Kościele – dodał. – Ile razy się pojawi jakieś oświadczenie czy jakakolwiek wypowiedź ze strony Watykanu, Synodu, budzi czasem zupełnie nieuzasadnione, wręcz dziwne, emocjonalne reakcje. Tego nigdy nie było w historii ostatnich kilkudziesięciu lat. Potrafimy niejako podejmować dyskusję z Ojcem Świętym Franciszkiem tak jakby był naszym równorzędnym partnerem naukowym, społecznym – stwierdził kard. Nycz.
Mówił również o niepokojach, które przeżywamy w życiu osobistym, w rodzinach.
Jak podkreślił, w cały ten zamęt przychodzi Bóg. Przychodzi Boże Narodzenie. – Bóg wszedł w to wszystko co ludzkie. Nie jednorazowo ale na zawsze – przekonywał.
Kard. Nycz zwrócił uwagę, że przeżycie tajemnicy Wcielenia wymaga głębokiej wiary. Ludzka mądrość i filozofia stają wobec tego bezradne. Kaznodzieja dodał, że na tę tajemnicę trzeba patrzeć w perspektywie tego wszystkiego, co wydarzyło się dalej w życiu Jezusa – w perspektywie krzyża i Zmartwychwstania. Jak podkreślił, najpełniejsze Boże Narodzenie dokonuje się na ołtarzu.
– Życzmy sobie, by te święta, które przezywamy w jakimś ludzkim zamęcie były rozświetlone obecnością Chrystusa – powiedział.
Na zakończenie Mszy św. kard. Nycz podziękował za wspólną modlitwę biskupom, kapłanom, kapitule katedralnej, chórowi i wszystkim obecnym. Do życzeń błogosławionych świąt dołączył też szczególne życzenia umiejętności słuchania i prowadzenia rozmowy. – Słuchać drugiego człowieka i umieć rozmawiać. Nie zapeszać się emocjonalnie i nie mieć przekonania, że w każdej rozmowie musze rozmówcę przekonać. Spokoju, który wynika z tej umiejętności wszystkim życzę – powiedział.
KAI





























