Franciszek w Armenii – pierwszym chrześcijańskim kraju świata

Wspólna modlitwa papieża i katolikosa Garegina II w katedrze Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA) w Eczmiadzynie, spotkanie z władzami cywilnymi i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim, wizyta w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd w Erywaniu, Msza św. z udziałem tysięcy wiernych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Gimuri, spotkanie ekumeniczne i modlitwa o pokój na placu Republiki oraz udział w Boskiej Liturgii OKA w Erywaniu złożyły się na wizytę papieża w Armenii w dniach 24-26 czerwca br. Czternasta zagraniczna podróż apostolska Franciszka pod hasłem: „Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim” była pierwszym etapem jego wyprawy do krajów kaukaskich: między 30 września i 2 października Ojciec Święty odwiedzi jeszcze Gruzję i Azerbejdżan.

W trakcie papieskiej wizyty zostały poruszone trzy ważne tematy: pamięci, pokoju oraz dialogu ekumenicznego i pojednania. Przede wszystkim Franciszek oddał hołd i podziękował, że przez ponad 1700 lat, po zniszczeniach, spowodowanych ludobójstwem latach 1915-1917 i czasach sowieckich naród ormiański zachował chrześcijańską tożsamość. Po raz kolejny Metz Yeghérn – „Wielkie Zło” – rzeź 1,5 mln Ormian nazwał “ludobójstwem” a w złotej księdze kompleksu pomnikowego Cicernakaberd w Etywaniu napisał: “W tym miejscu modlę się z bólem w sercu, aby nigdy więcej nie było tragedii podobnych do tej, aby ludzkość nie zapomniała i potrafiła zło dobrem zwyciężać. Niech Bóg strzeże pamięci narodu ormiańskiego. Pamięci nie wolno rozmywać, ani o niej zapominać. Pamięć jest źródłem pokoju i przyszłości”.

Entuzjastycznie został przyjęty przez Ormian papieski apel o pojednanie między narodem ormiańskim a tureckim, o to, aby pokój nastał również w Górskim Karabachu, gdzie od ponad 30 lat trwa konflikt Armenii z Azerbejdżanem. Papież zachęcił do budowania przyszłości, wolnej od żądzy zemsty, „w której niestrudzenie będzie się tworzyło warunki dla pokoju: godną pracę dla wszystkich, troskę o najbardziej potrzebujących i bezwzględną walkę z korupcją, która musi zostać wykorzeniona”.

Podczas wizyty Franciszek oraz zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Garegin II pokazali, że relacje między naszymi Kościołami są modelowe, czego dowodem było choćby to, że papież gościł w Pałacu Apostolskim, siedzibie katolikosa w Eczmiadzynie a podczas Boskiej Liturgii wymieniono dwukrotnie imię papieża, co jest wydarzeniem bez precedensu. Papież zachęcił Kościół ormiański aby “podążał w pokoju, a komunia między nami niech się stanie pełna, niech we wszystkich zrodzi się silne pragnienie jedności, jedności, która nie oznacza ani podporządkowania jednego Kościoła drugiemu, ani też wchłonięcia go, ale raczej przyjęcie wszystkich darów”.

Chlebem i solą

Wczesnym popołudniem 24 czerwca samolot A 321 włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem na pokładzie wylądował na międzynarodowym lotnisku Zwartnoc w Erywaniu. U stóp samolotu dwójka dzieci powitała Franciszka chlebem i solą. Papież przywitał się z prezydentem Serżem Sarkisjanem z jego żoną Ritą. Ze zwierzchnikiem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), katolikosem Gareginem II wymienili braterski uścisk.

Tradycyjnie odegrano hymny Watykanu i Armenii i oddano wojskowe honory. Następnie prezydent i Garegin II wraz z papieżem udali się na krótką rozmowę do saloniku prezydenckiego. Papieżowi w czasie wizyty w Armenii towarzyszyli m. in., sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin, oraz prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, kard. Leonardo Sandri.

Ekumenizm drogą do pojednania w świecie

Po ceremonii powitania papież pojechał do katedry Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Eczmiadzynie, najstarszej chrześcijańskiej świątyni na świecie. Garegin II witając papieża przypomniał postać św. Grzegorza – drugiego po apostołach Tadeuszu i Bartłomieju – Oświeciciela tego narodu. Wspomniał też o pierwszej w dziejach Armenii wizycie papieża – św. Jana Pawła II, który przybył tu w 2001, gdy kraj ten obchodził 1700. rocznicę ogłoszenia chrześcijaństwa religią państwową.

„Po zniszczeniach spowodowanych ludobójstwem i bezbożnictwem czasów sowieckich Kościół nasz przeżywa dziś swe przebudzenie duchowe i w wolności może urzeczywistniać zleconą mu przez Chrystusa misję wśród swych wiernych w niepodległej ojczyźnie” – mówił katolikos. Zapewnił, że jego Kościół uczestniczy aktywnie w tworzeniu stosunków międzychrześcijanskich, co jest szczególnie ważne obecnie, w czasach głębokiego kryzysu duchowego, politycznego, społecznego, gospodarczego i humanitarnego. Wraz z innymi Kościołami siostrzanymi strzeże i szerzy wartości chrześcijańskie, aby umacniać miłość, bezpieczeństwo i pomyślność całej ludzkości.

Dziękując za zgotowane przyjęcie Franciszek podkreślił znaczenie wymownego gestu – udzielenia gościny przez zwierzchnika Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego – katolikosa Garegina II we własnym domu. „Ten znak miłości mówi wymownie, znacznie bardziej niż słowa, co oznaczają przyjaźń i miłość braterska” – zaznaczył papież.

Franciszek podjął też zagadnienie dialogu ekumenicznego obydwu Kościołów, przypominając poszczególne ważne wydarzenia, w tym deklarację wspólną podpisaną przez Jana Pawła II I obecnego katolikosa, Garegina II w Eczmiadzynie przed 15 laty. Papież zaznaczył, że świat naznaczony podziałami i konfliktami „oczekuje od chrześcijan świadectwa o wzajemnym szacunku i braterskiej współpracy, które spowodowałoby jasne ukazanie przed każdym sumieniem mocy i prawdy zmartwychwstania Chrystusa”.

Przed katedrą św. Eczmiadzyna – “Jednorodzonego, który zstąpił z nieba”, najstarszej świątyni chrześcijańskiej świata witały papieża rzesze ludzi, dzieci z chorągiewkami Watykanu i Armenii. Przy dźwiękach dzwonów i szarakanach, pieśniach liturgicznych wykonywanych w staroormiańskim języku, papież i katolikos w procesji weszli do wypełnionej po brzegi wiernymi i duchownymi świątyni. Przed ołtarzem Franciszek ucałował krzyż, Ewangeliarz i chwilę pogrążył się w modlitwie.

Papież i katolikos poprowadzili krótkie nabożeństwo. Śpiewano hymn ku czci św. Grzegorza Oświeciciela, głównego ewangelizatora i apostoła narodu ormiańskiego. Po przemówieniach odśpiewano po ormiańsku modlitwę “Ojcze nasz”. Na zakończenie obaj zwierzchnicy Kościołów udzielili zebranym błogosławieństwa.

Wyciągnijmy naukę z “Wielkiego Zła”

Podczas spotkania z przedstawicielami władz cywilnych i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Erywaniu prezydent Armenii witając papieża podkreślił jego rolę w świecie oraz sympatię, jaką darzą go wszyscy Ormianie. Armeński przywódca zaznaczył, że chrześcijaństwo jest znakiem rozpoznawczym ormiańskiej tożsamości, będąc głęboko zakorzenionym w duszy i kulturze tego narodu. „Chrześcijaństwo jest dla nas czymś więcej niż religią. Jest to styl życia, który zaszczepił w Ormianach pragnienie życia w pokoju i filozofię przezwyciężania trudności powściągliwością i godnością” – powiedział Sarkisjan.

Dziękując prezydentowi za zaproszenie do Armenii papież przypomniał ubiegłoroczne spotkanie w Watykanie, gdzie upamiętnione zostało stulecie Metz Yeghérn, „Wielkiego Zła” – rzezi Ormian w Imperium Osmańskim w czasie I wojny światowej, w latach 1915–1917. Zaznaczył, że ta tragedia zapoczątkowała „listę ludobójstw ubiegłego wieku, które stały się możliwe za sprawą niedorzecznych motywacji rasowych, ideologicznych lub religijnych, które przyćmiewały umysł oprawców tak dalece, by stawiać sobie za cel zamiar unicestwienia całych narodów”.

Franciszek przypomniał, że dziś często ofiarą dyskryminacji padają chrześcijanie, zaś wiele osób na skutek wojen zmuszanych jest do opuszczenia swych domów. „Niezbędne jest zatem, aby osoby odpowiedzialne za losy narodów mężnie i niezwłocznie podjęły inicjatywy mające na celu położenie kresu tym cierpieniom, czyniąc swymi priorytetowymi celami dążenie do pokoju, obrony i przyjęcia tych, w których wymierzone są ataki i prześladowania, promocję sprawiedliwości i zrównoważonego rozwoju” – stwierdził Franciszek.

Nawiązując do 25. rocznicy niepodległości Armenii papież podkreślił konieczność troski o sprawiedliwy i integrujący rozwój tego kraju.

Franciszek zauważył, że chociaż Kościół katolicki nie jest zbyt liczny w tym kraju, to „z radością wnosi swój wkład do rozwoju społeczeństwa, szczególnie poprzez swoją działalność skierowaną na najsłabszych i najuboższych, w dziedzinie ochrony zdrowia i edukacji, a także w tej specyficznej, charytatywnej”.

W przemówieniu Franciszek użył słowa „ludobójstwo”, którego nie było w jego wcześniej przygotowanym tekście. Jak zapewnił rzecznik Watykanu, ks. Federico Lombardi papież użył tego słowa nie po to, aby “przypomnieć o ranach i uzdrowić je, ani aby je otwierać i ponawiać, ale aby budować pojednanie i pokój w przyszłości”.

Wcześniej papież w pałacu prezydenckim spotkał się prywatnie z głową państwa ormiańskiego i członkami jego rodziny. Na zakończenie nastąpiła wymiana darów, w ramach której papież podarował swemu rozmówcy medal swego pontyfikatu, przedstawiający św. Grzegorza Oświeciciela – apostoła i patrona Ormian. Autorką dzieła jest włoska rzeźbiarka Danila Longo.

Po wizycie w Pałacu Prezydenckim Franciszek miał prywatne spotkanie z katolikosem Gareginem II w Sali Tronowej Pałacu Apostolskiego w Eczmiadzynie. Na jego zakończenie papież podarował swemu gospodarzowi ikonę-mozaikę Matki Bożej z Dzieciątkiem będącą kopią wizerunku, stanowiącego część fresku, odkrytego w 2000 r. w rzymskiej bazylice Ara Coeli.

Hołd ofiarom ludobójstwa

Drugi dzień pobytu Franciszka w Armenii, 25 czerwca, rozpoczął się od wizyty w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd – Jaskółczej Twierdzy – poświęconym pamięci ofiar ludobójstwa Ormian w latach 1915-1917 a położonym na wzgórzu w Erywaniu o tej samej nazwie. Papieża i katolikosa Garegina II powitał prezydent Sarkisjan. Wraz z nim przeszli oni ostatni etap drogi prowadzącej do pomnika, gdzie Ojciec Święty złożył wieniec pod ścianą pamięci. Na jednym z transparentów dziękowano Franciszkowi za uznanie ludobójstwa Ormian. Orkiestra wojskowa odegrała hymn Państwa Watykańskiego. W tym czasie Ojciec Święty trwał dłuższą chwilę w modlitewnym skupieniu.

Następnie papież, katolikos i prezydent zeszli kilka stopni do wiecznego ognia. Modlitwę zainaugurował Garegin II, a następnie zgromadzeni odmówili w swoim języku „Ojcze nasz”. W modlitwie wstawienniczej biskup ormiańsko-apostolski prosił, aby za wstawiennictwem świętych patronów Armenii, w tym męczenników, którzy podczas ludobójstwa oddali życie za Jezusa i ojczyznę, obdarzył ten kraj pokojem i Bożym miłosierdziem.

Od wiecznego ognia papież, katolikos i prezydent przeszli na taras muzeum, skąd samochodem elektrycznym przejechali przez ogród. Tam Franciszek poasadził i poświęcił drzewko upamiętniające jego wizytę. Na tarasie obecna była grupa potomków prześladowanych Ormian, którzy zostali w tamtym okresie ocaleni i ugoszczeni w Castel Gandolfo przez papieża Benedykta XV. Przed opuszczeniem kompleksu pomnikowego Cicernakaberd Ojciec Święty wpisał się do złotej księgi.

Stamtąd przejechał na lotnisko w Erywaniu, by samolotem udać się do odległego o 120 km drugiego pod względem liczby mieszkańców miasta Armenii – Giumri, głównego skupiska katolików ormiańskich. Zostało ono ciężko doświadczone w trakcie wielkiego trzęsienia ziemi w 1988 r., większość budynków została zniszczona, a tysiące osób zginęło.

Pamięć, wiara, miłość miłosierna

Na placu Wartananc w Giumri zgromadziło się ok. 25 tys. wiernych nie tylko z Armenii, ale także z pobliskiej Gruzji i całego świata. Na początku Mszy św. zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (OKA), katolikos Garegin II powitał Ojca Świętego przypominając, że w Armenii w czasach sowieckiego ateizmu kościoły zostały zniszczone i tylko dzięki gorliwemu oporowi naszego ludu macierzysta siedziba Świętego Eczmiadzyna i kilka innych świątyń pozostały jeszcze otwarte. Także kościół pw. Matki Bożej w Giumri pozostał częściowo otwarty i służył wszystkim Ormianom z północy kraju, a także miejscowym prawosławnym, stając się w ten sposób promotorem i głosicielem ekumenizmu.

W homilii Ojciec Święty zaznaczył na początku, że w Giumri, mieście straszliwie zniszczonym przez trzęsienie ziemi w 1988 roku trzeba podziękować przede wszystkim Bogu, za wszystko, co zostało odbudowane. Jednocześnie zaproponował, aby katolicy w Armenii budowali dziś swoje życie chrześcijańskie na trzech fundamentach: pamięci, wierze i miłości miłosiernej.

Mówiąc o pamięci zaznaczył, że chodzi zarówno o pamięć osobistą, jak i pamięć narodu, bowiem jak podkreślił „wiara chrześcijańska, która stała się tchnieniem narodu, jest sercem jego pamięci”. Franciszek zachęcił też do odkrywania ciągle na nowo piękna wiary, by nie ograniczać jej do czegoś z przeszłości, by nie chować jej do archiwum. Jako trzeci fundament papież wskazał miłość miłosierną, która powinna cechować życie ucznia Jezusa i podkreślił potrzebę konkretnego świadectwa chrześcijańskiej miłości miłosiernej, troski o słabych i ubogich. „Jesteśmy przede wszystkim wezwani do niestrudzonego budowania i przebudowywania dróg jedności i budowania mostów jedności oraz przekraczania przeszkód oddzielenia. Niech ludzie wierzący zawsze dają przykład, współpracując między sobą we wzajemnym szacunku i dialogu, wiedząc, że «wśród uczniów Chrystusa dopuszczalna jest jedynie taka rywalizacja, która pozwala wykazać, kto potrafi ofiarować większą miłość!»” – stwierdził Ojciec Święty.

Ordynariusz dla Ormian katolików Europy Wschodniej abp Raphael Minassian w imieniu zgromadzonych i wszystkich katolików ormiańskich podziękował papieżowi za sprawowanie tej liturgii i za „słowa pełne uczucia i miłości do ludu ormiańskiego, który w ciągu minionych wieków dał Kościołowi miliony męczenników i który dziś jeszcze nadal doświadcza cierpień i prześladowań z powodu swej wiary i swej tożsamości”. Poprosił Franciszka, aby w świecie, w którym przelewana jest krew, a chrześcijanie są prześladowani i giną śmiercią męczeńską, są usuwani ze swych domostw lub zmuszani do porzucenia ich, a przy tym w świecie obojętnym na to wszystko, zechciał poświęcić naród ormiański w tym Roku Miłosierdzia miłosierdziu Bożemu i Najświętszemu Sercu Maryi, Matki Bożej.

Na zakończenie Mszy św. Franciszek podziękował i pozdrowił “zwłaszcza tych, którzy tak szczodrze i z konkretną miłością pomagają osobom potrzebującym” szczególnie personelowi szpitala w Aszocku, znanego jako „papieski szpital” gdyż powstał on z inicjatywy św. Jana Pawła II.

Przed Eucharystią w procesji do ołtarza wspólnie błogosławiąc zgromadzonych szli Franciszek i katolikos Garegin II. Na ołtarzu widniał wizerunek Matki Bożej ze św. Grzegorzem z Nareku, wybitnego poety, filozofa i mistyka ormiańskiego z przełomu X i XI wieku, którego papież ogłosił w 2015 r. doktorem Kościoła.

Z papieżem Eucharystię koncelebrowali m.in. katolicki patriarcha Cylicji obrządku ormiańskiego, Grzegorz Piotr XX Ghabroyan. Do Giumri przybyli m.in. wierni z katolickich wiosek w Gruzji, Ormianie katoliccy z Regionu Aszockiego, z Tasziru i z Sziraku i z całego świata.

Ormiańscy katolicy stanowią 9 proc. z niemal 3 mln mieszkańców Armenii i jest ich 280 tys. Posługuje im 3 biskupów i 27 kapłanów, w tym 6 zakonnych. Do kapłaństwa przygotowuje się 6 alumnów.

Z Placu Wartananc papież wraz z towarzyszącymi mu osobami udał się na obiad do klasztoru Matki Bożej Ormiańskiej. Mieszkają tam siostry ze Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia, prowadzące m.in. sierociniec Matki Bożej Ormiańskiej – Ośrodek Wychowawczy im. Boghossiana, w którym przebywa obecnie ok. 60 sierot. Na terenie zakładu znajduje się ponadto szkoła zawodowa Diramair.

Po obiedzie Franciszek modlił w katedrze OKA pw. Siedmiu Ran i w katedrze ormiańskokatolickiej pw. Świętych Męczenników. Potem powrócił do Erywania.

Dialog ekumeniczny warunkiem pokoju

Spotkanie ekumeniczne i modlitwy o pokój w Armenii i na świecie z udziałem kilkudziesięciu tysięcy Ormian, prezydenta Serża Sarkasjana z małżonką, władz państwowych, biskupów na Placu Republiki, rozpoczęło się biciem dzwonów stołecznej katedry OKA. Papież i katolikos w procesji przeszli, błogosławiąc zgromadzonych. Odczytano po włosku i ormiańsku fragmenty Listu św. Pawła do Rzymian i Ewangelii wg św. Jana. Odśpiewano pieśni błagalne o pokój.

Witając Ojca Świętego Garegin II wspomniał o modlitwie za ofiary wojen, terroryzmu i przemocy oraz za uchodźców z Azerbejdżanu, Syrii i Iraku, dodając, że „z nadzieją w Bogu czekają oni na pokojowe dni, aby móc wrócić do swych ziem ojczystych”. Przypomniał o obchodzonej w ub.r. setnej rocznicy ludobójstwa swego narodu i w tym kontekście zwrócił uwagę na jego trudną obecnie sytuację niewypowiedzianej wojny, gdy musi on bronić pokoju na granicach swego kraju, płacąc za to wysoką cenę oraz o prawie narodu Karabachu Górskiego do wolności na swej ojczystej ziemi. “Ale akty terroru, przemocy i wojny to nie tylko Armenia i Karabach, to także Bliski Wschód, liczne miasta europejskie, w Rosji, Stanach Zjednoczonych, Azji i Afryce, to zniszczona tam spuścizna religijna i kulturalna, zbezczeszczone kościoły i krzyże w Azerbejdżanie – powiedział katolikos. Wyraził wdzięczność papieżowi i wszystkim broniącym i strzegącym sprawiedliwości, wzywając go jednocześnie, aby wpłynął na Turcję, aby zaprzestała wspierania azerbejdżańskich prowokacji wojskowych przeciw prawu narodu Karabachu do życia w wolności i pokoju.

W swoim przemówieniu Franciszek wyznał, że celem jego wizyty w tym kraju jest spotkanie i wyrażenie braterskiej miłości stanowiące „braterski uścisk całego Kościoła katolickiego, który was kocha i jest wam bliski”.

Papież wskazał na znaczenie modlitwy o pokój, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Przypomniał bolesne doświadczenia narodu ormiańskiego, w tym setną rocznicę jego zagłady i zaapelował, aby były one zawsze przestrogą, aby świat nigdy więcej nie popadł w spiralę podobnych okrucieństw. Podkreślił, iż mężne wyznawanie wiary i męczeństwo przemienione przez miłość, stały się źródłem przebaczenia i pokoju. Zaapelował aby doszło do pojednania między narodem ormiańskim a tureckim, a pokój nastał również w Górskim Karabachu. Słowa te przywitano burzliwymi oklaskami.

Franciszek zachęcił do budowania podstaw przyszłości, wolnej od żądzy zemsty, „w której niestrudzenie będzie się tworzyło warunki dla pokoju: godną pracę dla wszystkich, troskę o najbardziej potrzebujących i bezwzględną walkę z korupcją, która musi zostać wykorzeniona”.
Kończąc papież zachęcił młodych, aby stawali się aktywnymi krzewicielami kultury spotkania i pojednania, posłańcami tęsknoty za komunią i «ambasadorami pokoju».

Na zakończenie spotkania grupa dzieci i młodzieży w historycznych i ludowych strojach ormiańskich podchodziła do ustawionej przed podium rzeźby Arki Noego z gołębicą, w której umieszczono drzewko pokoju. Z ozdobnych amfor wsypywano do niej ziemię. Jako ostatni podeszli do monumentu papież i katolikos i podlali drzewko, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z młodymi Ormianami. Rzeźba została podarowana papieżowi. Przed odjazdem z placu obaj podeszli do grupy niepełnosprawnych. Papież przytulał ich i całował.

Wspólnie ku jedności

Ojciec Święty rozpoczął niedzielę od Mszy św. sprawowanej prywatnie w kaplicy przygotowanej w Pałacu Apostolskim w Eczmiadzynie. Następnie spotkał się z 14 biskupami katolickimi obrządku ormiańskiego wraz z kapłanami pełniącymi w tym kraju posługę duszpasterską.

Po spotkaniu papież wziął udział w Boskiej Liturgii sprawowanej przez katolikosa Garegina II na placu Trójcy Świętej w Eczmiadzynie. Stanowiła ona kulminacyjny punkt 14. pielgrzymki zagranicznej papieża Franciszka.

Przepiękna śpiewana liturgia rozpoczęła się od procesji, w której Ojciec Święty i katolikos Garegin II wspólnie przeszli z Pałacu Apostolskiego w Eczmiadzynie na plac Trójcy Świętej. Zwierzchnik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego udał się do ołtarza, nad którym górował obraz Matki Bożej wstępującej do nieba. Natomiast papież zajął miejsce po lewej stronie ołtarza, wśród innych członków delegacji watykańskiej. Następnie zasiadł na przygotowanym dla niego miejscu, uważnie śledząc liturgię. Franciszek miał na sobie stułę z insygniami swego poprzednika, Benedykta XVI. W trakcie liturgii miało też miejsce wymowne przekazanie sobie znaku pokoju przez zwierzchnika Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego i Ojca Świętego.

W homilii Garegin II zdecydowanie skrytykował kwestionowanie wiary w Boga zarówno z powodu cierpień niektórych osób, jak i bogactwa innych, zwłaszcza jeśli odcinają się oni od ludzi głodnych, przeżywających trudności czy cierpienia. Zaznaczył, że wiara jest też kwestionowana przez skrajne ideologie, nienawiść, zgorszenia czy interesy osobiste. Zwierzchnik OKA zauważył, że proces sekularyzacji prowadzi do osłabienia więzi rodzinnych.

Franciszek dziękując Gareginowi II za gościnę zaapelował: “Niech Kościół Ormiański podąża w pokoju, a komunia między nami niech się stanie pełna. Niech we wszystkich zrodzi się silne pragnienie jedności, jedności, która nie oznacza ani podporządkowania jednego Kościoła drugiemu, ani też wchłonięcia go, ale raczej przyjęcie wszystkich darów, jakie Bóg dał każdemu, by ukazać całemu światu wielką tajemnicę zbawienia, dokonanego przez Chrystusa Pana za pośrednictwem Ducha Świętego”. Na zakończenie Franciszek poprosił Garegina II o udzielenie błogosławieństwa jemu, Kościołowi katolickiemu oraz wspólnemu podążaniu ku jedności. Po wystąpieniach wymienili braterski uścisk.

Następnie papież wraz za katolikosem powrócili wśród aplauzu zgromadzonych do Pałacu Apostolskiego w Eczmiadzynie, by wziąć udział w obiedzie wydanym przez katolikosa Garegina II oraz biskupów Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego na cześć Ojca Świętego, towarzyszących jemu osób oraz biskupów katolickich obrządku ormiańskiego.

Wspólna deklaracja

Podczas spotkania z przedstawicielami i dobroczyńcami OKA w Pałacu Apostolskim Franciszek i Garegin II podpisali Wspólną Deklarację. Wcześniej podobny dokument podpisali Jan Paweł II i Garegin II w roku 2001 z okazji 1700. rocznicy proklamowania chrześcijaństwa jako religii Armenii. Obaj zwierzchnicy podkreślają w nim, że na skutek tego mniejszości religijne i etniczne stały się celem prześladowań i okrutnego traktowania, do tego stopnia, że cierpienie z powodu swej wiary stało się codziennością.

Zapewniając o swojej wspólnej modlitwie o “przemianę serc tych wszystkich, którzy dopuszczają się takich zbrodni i tych, którzy są w stanie powstrzymać przemoc”. Obaj za nie do przyjęcia uważają usprawiedliwianie zbrodni na podstawie idei religijnych i prezentowanie religii i wartości religijnych w sposób fundamentalistyczny, który jest używany po to, aby uzasadnić szerzenie nienawiści, dyskryminacji i przemocy. Franciszek i Garegin II proszą wiernych, aby otworzyli swoje serca i ręce na ofiary wojny i terroryzmu, uchodźców i ich rodzin, zaś przywódców politycznych i społeczność międzynarodową o zapewnienie wszystkim prawa do życia w pokoju i bezpieczeństwie, przestrzegania zasad państwa prawa, ochrony mniejszości religijnych i etnicznych, zwalczania handlu ludźmi i przemytu. Franciszek i Garegin II zwracają uwagę, że pomimo trwających podziałów między chrześcijanami “to, co nas łączy, jest o wiele większe niż to, co nas dzieli”. Podkreślają, że kluczowe znaczenie dla rozwijania wzajemnych relacji jest angażowanie się w głębszą i bardziej stanowczą współpracę nie tylko w dziedzinie teologii, ale także modlitwy i czynnej współpracy na poziome wspólnot lokalnych, “w perspektywie dzielenia pełnej komunii i konkretnych wyrazów jedności”.

W klasztorze Chor Wirap

Krótki pobyt w Chor Wirap – miejscu uwięzienia św. Grzegorza Oświeciciela a później kolebce monastycyzmu ormiańskiego – był ostatnim punktem wizyty Franciszka w Armenii. Ojca Świętego, który przybył tam w towarzystwie katolikosa Garegina II, powitały bicie dzwonów miejscowego klasztoru i śpiew chóru kleryków ormiańskich. Ojciec Święty wszedł do tzw. Sali Studni, wzniesionej na miejscu głębokiej piwnicy, w której przyszły apostoł Armenii był więziony przez kilkanaście lat na przełomie III i IV wieku i przez chwilę modlił się przed jego ikoną. Następnie obaj zwierzchnicy kościelni z zapalonymi świecami i zniczami przeszli do pobliskiej kaplicy i tam odmówili oddzielnie – po ormiańsku i włosku – modlitwy, m.in. Ojcze nasz, po czym wygłosili krótkie przemówienia pożegnalne.

Po udzieleniu błogosławieństwa przez Franciszka obaj zwierzchnicy Kościołów i towarzyszące im osoby udali się procesjonalnie na taras widokowy, skąd wypuścili dwa gołębie w kierunku widocznej z tego miejsca, ale znajdującej się już w Turcji góry Ararat.

Bezpośrednio z klasztoru Chor Wirap Franciszek udał się na lotnisko w Erywaniu, gdzie po krótkiej ceremonii pożegnalnej z udziałem prezydenta Sarkisjana i Garegina II odleciał do Rzymu.

KAI