Franciszek u św. Marty: Kościół powinien być matką, a nie sztywnym stowarzyszeniem

O macierzyństwie Kościoła, które powinno wyrażać się w postawach pokory, dobroci, przebaczenia i czułości mówił dziś papież podczas Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Podobnie jak wczoraj, wzięli w niej udział członkowie Rady Kardynałów ( K-9), wspomagający Ojca Świętego w pracach nad reformą Kurii Rzymskiej oraz w zarządzaniu Kościołem powszechnym.

Komentując zawarte w dzisiejszej Ewangelii (J 19,25-27) słowa Jezusa do Matki i do ucznia: „oto syn Twój…oto Matka twoja” Franciszek zaznaczył, że nie da się myśleć o Maryi inaczej jak tylko w łączności z jej macierzyństwem. Rozciąga się ono na cały Kościół i całą ludzkość.

Papież zauważył, że powszechne jest dziś w świecie poczucie osierocenia. W tym kontekście słowo Jezusa ma wielkie znaczenie, przypominając, że nie zostawił On nas sierotami. Mamy Matkę, która jest z nami, która nas strzeże, towarzyszy nam, pomaga, także w czasach trudnych i złych. Ojciec Święty nawiązał także do tradycji życia zakonnego, kiedy mnisi zawsze uciekali się w trudnościach pod macierzyński płaszcz Matki Bożej. Zaznaczył, że z tego macierzyństwa Maryi wypływa również macierzyństwo Kościoła.

„Kościół jest matką. Nasza Święta Matka Kościół, który rodzi nas we chrzcie, sprawia, że wzrastamy w jego wspólnocie oraz w postawach macierzyństwa, łagodności, dobroci: Matka Maryja i Matka Kościół potrafią pieścić swoje dzieci, obdarzać czułością. Myślenie o Kościele bez tego macierzyństwa to myślenie o sztywnym stowarzyszeniu, stowarzyszeniu bez ludzkiego ciepła, osieroconego” – powiedział Franciszek. Papież zaznaczył, że to macierzyństwo wyraża się w postawach pokory, akceptacji, zrozumienia, życzliwości, przebaczenia i czułości,

„A tam, gdzie jest macierzyństwo tam jest i życie, radość, pokój, wzrastamy w pokoju. Kiedy brakuje tego macierzyństwa, zostaje tylko sztywność, dyscyplina, i nie potrafimy się uśmiechać. Jedną z najpiękniejszych i ludzkich rzeczy jest uśmiechnąć się do dziecka i sprawić, żeby się uśmiechnęło” – stwierdził Ojciec Święty.

Na zakończenie życzył, abyśmy uczestnicząc w Eucharystii także i my usłyszeli: „Synu, oto Matka twoja!”.

KAI