Do Waszyngtonu jadą rozmawiać o wolności religijnej

Już we wtorek 24 lipca rozpoczyna się w Waszyngtonie międzynarodowy szczyt poświęcony wolności religijnej. Wezmą w nim udział delegacje 80 krajów, w tym 40 ministrów spraw zagranicznych.

O znaczeniu i przyczynach zwołania tego spotkania mówił w rozmowie z Radiem Watykańskim Mike Pompeo, sekretarz stanu USA. – To jest naprawdę wielkie wydarzenie. Departament Stanu za rządów prezydenta Trumpa uznał wolność religijną za swój prawdziwy priorytet. I dlatego zorganizowaliśmy to spotkanie ponad 80 delegacji z ponad 40 ministrami spraw zagranicznych, czyli moimi politycznymi odpowiednikami. Będzie to największe zgromadzenie w Departamencie Stanu. Nasza misja jest jasna i istotna – powiedział Radiu Watykańskiemu Pompeo. Podkreślił znaczenie zaangażowania w tę sprawę nie tylko polityków, ale również liderów religijnych, choćby takich jak Papież Franciszek. Jest bardzo ważne, by zabiegali oni o wolność religijną nie tylko dla wyznawców własnej religii, ale również dla tych, którzy wyznają inną wiarę. „Myślimy, że Kościół katolicki może odegrać ważną rolę w tej misji, którą chcemy zrealizować poprzez to wielkie spotkanie w Waszyngtonie” – powiedział Mike Pompeo.

Zwrócił również uwagę na związek między wolnością religijną i rozwojem. – Ludzie, którzy mają pełną swobodę w wyznawaniu własnej wiary, potrafią dokonać wielkich rzeczy. Z drugiej strony wolność religijna przyciąga inwestorów. Kraje, w których jest ona respektowana są uznawane za mniej ryzykowne – mówił amerykański sekretarz stanu.

KAI/ad