Chiński biskup trafił do szpitala z podejrzeniem koronawirusa

Chiński biskup Joseph Zhu Baoyu z diecezji Nanyang został umieszczony w szpitalu z podejrzeniem infekcji spowodowanej przez koronawirusa. Tymczasem w wielu kościołach wdrażane są praktyki bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Według azjatyckiej agencji prasowej UCAN 98-letni hierarcha zaraził się prawdopodobnie od swego bratanka, który miał kontakt z zainfekowanym księdzem z Wuhan.

Biskup Zhu był w latach 2002-2010 uznanym przez Stolicę Apostolską biskupem diecezji Nanyang w prowincji Henan. Jako członek nie uznawanego przez państwo Kościoła „podziemnego” przesiedział wiele lat w więzieniach i obozach pracy. Sakrę biskupią otrzymał w ukryciu w 1995 r. jako biskup koadiutor w Nanyang.

Kilka dni wcześniej agencje donosiły również, że środki ostrożności przed dalszym rozprzestrzenianiem się wirusa wdrożono również w wielu kościołach, zwłaszcza w diecezji Hongkongu. Tamtejsza komisja liturgiczna zaleciła m.in., aby wierni przyjmowali Komunię św. tylko do ręki, a nie bezpośrednio do ust. Zawieszono też błogosławieństwo dzieci przez kładzenie ręki na głowę, zalecono używanie podczas Mszy i nabożeństw masek na usta, zarówno przez wiernych, jak i księży. Ponadto zabroniono używania wody święconej w kropielnicach oraz wspólnego korzystania z książeczek do nabożeństwa.

ad, KAI/Stacja7