Bp Lechowicz: jeżeli człowiek woli słuchać innych, wbrew woli Pana Boga, kończy się to tragicznie

"Myślimy o tej wojnie, która toczy się w Ukrainie. Skąd ona się wzięła? Ona się wzięła z tego, że ktoś bardziej wolał słuchać siebie, aniżeli Boga. Ktoś postawił wyżej swoje plany, swoją intuicję, swoje przemyślenia, ponad Słowo Boże" - powiedział biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który 8 maja celebrował mszę świętą w kościele garnizonowym św. Stanisława w Radomiu.

Witając zgromadzonych ksiądz major Łukasz Józef Hubacz, proboszcz parafii garnizonowej powiedział, że “ludziom munduru potrzebny jest dowódca”. Mówił, że “prawdziwy dowódca to taki, przed którym nie maszerują żołnierskie buty, ale żołnierskie serca”. I dzisiaj mamy właśnie taką niedzielę dowódcy, Niedzielę Dobrego Pasterza w Kościele. To także dzień, tradycja dla tego miasta, aby w tej świątyni oddać cześć, pokłonić się przed bohaterami II wojny światowej – powiedział ks. mjr Hubacz.

W homilii bp Wiesław Lechowicz mówił o św. Stanisławie jako patronie ładu moralnego czy ładu społecznego. Co jest przeciwieństwem ładu? Oczywiście nieład, a w sytuacjach skrajnych wojna. Kiedy dzisiaj modlimy się o pokój, myślami przekraczamy wschodnią granicę. Myślimy o tej wojnie, która toczy się w Ukrainie. Skąd ona się wzięła? Ona się wzięła z tego, że ktoś bardziej wolał słuchać siebie, aniżeli Boga. Ktoś postawił wyżej swoje plany, swoją intuicję, swoje przemyślenia, ponad Słowo Boże. Zawsze, jeżeli człowiek woli słuchać innych ludzi czy siebie, wbrew woli Pana Boga, kończy się to tragicznie. Czasami przekonujemy się o tym w sposób tak spektakularny, niestety, jak teraz, kiedy patrzymy na to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą – mówił bp Lechowicz.

“Przez lata byliśmy przekonani, że ten dramat wojenny nie wróci”

Po liturgii złożono meldunek o gotowości pododdziałów Wojciechowi Skurkiewiczowi, sekretarzowi stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, wciągnięto flagę na maszt i odegrano hymn państwowy. Czcić zakończenie drugiej wojny światowej, nie możemy w oderwaniu od tego, co dzieje się dziś. Przez lata byliśmy przekonani, że ten dramat wojenny nie wróci do Europy, te nieszczęścia rodzin, ten płacz dzieci. Niestety czy Rosja biała, czerwona czy putinowska, mechanizmy cały czas są te same. Pamiętajmy o tym również i dziś – mówił minister Skurkiewicz.

Na zakończenie na ul. Żeromskiego Orkiestra Wojskowa w Radomiu zaprezentowała musztrę paradną. W uroczystościach udział wzięły władze miasta, przedstawiciele służb mundurowych oraz związków i stowarzyszeń kombatanckich.

KAI, pa/Stacja7