Ekspert o śmierci ks. Popiełuszki: „nie ma dowodów na przetrzymywanie i torturowanie w bunkrach w Kazuniu”
Na początku konferencji głos zabrał prof. Paweł Skibiński, przewodniczący Rady Naukowej Muzeum Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie, która zwróciła się do dr. hab. Tomasza Konopki, kierownika Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, o przeprowadzenie analizy materiałów dokumentujących sekcję zwłok zamordowanego ks. Jerzego Popiełuszki, w tym jedenastogodzinnego filmu.
– Wreszcie mamy punkt odniesienia wobec bardzo ważnego źródła, które do tej pory nie funkcjonowało w obiegu poznawczym – powiedział. I dodał, że jest to “powód do pewnej satysfakcji”, że rada może się przyczynić do dalszego rozpoznania sprawy, lecz – jak zaznaczył – “nie jest to ostatni krok”. – To raczej ważny etap w dalszym, głębszym poznaniu okoliczności śmierci, ale także szerzej życia i działalności księdza Jerzego Popiełuszki – mówił.
Paweł Kęska, przedstawiciel Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki, podkreślił, że zadaniem placówki nie jest wyjaśnianie okoliczności śmierci kapłana, ale odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna. Jak przyznał, jako przewodnik po muzeum od lat słyszy pytania o to, jaka jest prawda o śmierci ks. Popiełuszki. – Najczęściej mówimy o tym, jakie się teorie pojawiają i nie rozstrzygamy, która jest wiodąca. To nie jest nasze zadanie, ale dla nas jest to niesłychanie istotna sprawa – mówił. Wyraził nadzieję, że ta konferencja nie zamknie dyskusji wokół tego tematu, ale “ przeniesie się na wyższy szczebel, na szczebel naukowy, na szczebel poważny, gdzie na argumenty odpowiada się argumentami”.
Po latach zaczęły pojawiać się teorie o tym, że ks. Jerzego Popiełuszkę zamordowano nie 19 października 1984 roku, ale dopiero 25 października po kilkudniowych torturach. Dlatego też Rada Rada Muzeum Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie poprosiła o konsultację w tej sprawie dr. hab. Tomasza Konopkę, kierownika Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, który wykonał blisko 5 tysięcy sekcji zwłok oraz jako biegły sądowy zajmuje się opiniowaniem czasu i okoliczności zgonu.
Ekspert przeanalizował obszerną dokumentację zgromadzoną podczas śledztwa i procesu sądowego w 1984 i w 1985r. oraz opinie biegłych wytworzone po 2000 r. Specjalista przeanalizował również kilkunastogodzinny, filmowy zapis sekcji zwłok księdza Popiełuszki przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku po wydobyciu jego ciała z Wisły. Film ten, od kilkunastu lat dostępny w zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej, nie był wcześniej analizowany i nie odnoszono się do niego w publicznej debacie.
Dr hab. Tomasz Konopka, po wnikliwej analizie materiałów, wskazuje, że ksiądz Popiełuszko zmarł wskutek uduszenia w noc po porwaniu 19 października 1984 roku. – To, że przyczyną zgonu było uduszenie nie budzi większych wątpliwości – powiedział. Śmierć nastąpiła z powodu zablokowania górnych dróg oddechowych brutalnie wciśniętym do ust kneblem. Nie potwierdzono natomiast, by śmierć nastąpiła wskutek zadzierzgnięcia pętlą ani utonięcia.
– W chwili wrzucania do wody, ks. Popiełuszko musiał być martwy, bo zgon następuje już po kilku minutach od zatkania dróg oddechowych. Potwierdzają to zeznania sprawców, że przez jakiś czas po ostatnim kneblowaniu było słychać ruchy ofiary, które potem ustały. Ponadto brak umocowania pętli na szyi, która była tylko „przełożona” przez szyję, sugeruje że zakładano ją na zwłoki, żywego obwiązano by solidniej, żeby nie mógł się uwolnić – mówił.
Specjalista wykluczył możliwość przetrzymywania i torturowania księdza przez kilka po porwaniu w bunkrach w Kazuniu. Wskazał, że “prawdziwe tortury zostawiają rzeczywiste obrażenia”, których w tym przypadku nie stwierdzono. Ważnym argumentem jest brak nacieku leukocytarnego, co „oznacza, że ksiądz Popiełuszko został pobity mniej niż 4–5 godzin przed śmiercią”, a to wyklucza wersję o wielodniowym przetrzymywaniu. – Gdyby został zabity 26 października to by znaczyło, że nie był bity przy porwaniu ani w kolejnych dniach, bo wtedy wylewom krwawym towarzyszyłby jednoznaczny naciek leukocytarny, a nawet cechy gojenia – mówił.
Odnosząc się do czasu zgonu, dr hab Konopka wskazał, że stopień rozkładu ciała odpowiada okresowi co najmniej około 10 dni przebywania w wodzie o temperaturze 6–9°C. Biegli opiniujący tę sprawę po 2000 roku wskazali na możliwość przybywania zwłok w wodzie od 5 do 11 dni, ale dr Konopka zaznaczył, że nie mieli jednak dostępu do zapisu filmowego sekcji z którego wynika, że pośmiertne stężenie ciała miało inne pochodzenie niż zakładano.
Po wystąpieniu eksperta pojawiło się pytanie o brak języka, na co zwróciły uwagę m.in. osoby, które odbierały ciało ks. Popiełuszki po sekcji i przygotowywały je do pogrzebu. Ekspert wyjaśnił, że podczas sekcji język jest wyjmowany a po badaniach z powrotem zaszywany w ciele, nie w tym samym miejscu – jest wkładany do jamy brzusznej.
Prelegenci zgodnie stwierdzili, że warto zapoznać się z tym filmem, aby rozwiać pewne wątpliwości, zwłaszcza, że nie jest to tajny dokument, a skatalogowany w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej i każdy kto prowadzi jakiekolwiek badania może wystąpić o zapoznanie się z nim. – Warto zapoznać się z tym filmem dlatego, żebyśmy mogli rozmawiać na poziomie pewnej rzeczowości. To znaczy – jest tak wiele świadectw, które jakby wzajemnie się wykluczają, że warto sięgnąć do źródła pierwotnego, czyli źródła zapisu sekcji zwłok – mówił prof. Skibiński.
I dodał, że „odpowiedzialność historyka polega na tym, żeby prowadzić krytyczną analizę źródeł”. – Nie twierdzę, że trzeba przyjąć zapis filmowy jako absolutną prawdę, ale trzeba się do niego rzeczowo odnosić – mówił.
Przypominamy, że 15 kwietnia Archidiecezja Warszawska wydała komunikat związany z tą sprawą. „W związku z pojawiającą się praktyką nawiedzania miejsca rzekomego przetrzymywania Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki w Kazuniu, Kuria Archidiecezji Warszawskiej przypomina, że właściwym miejscem kultu Błogosławionego na terenie Archidiecezji Warszawskiej jest kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie, na Żoliborzu. Dekretem podpisanym w dniu 19 października 2010 r. nr 4467/A/2010, przez ówczesnego Arcybiskupa Metropolitę Warszawskiego Księdza Kazimierza Kardynała Nycza, kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie erygowano jako sanktuarium diecezjalne Błogosławionego Księdza Jerzego (zgodnie z kan. 1230 KPK). Pielgrzymujący do grobu Błogosławionego Księdza Jerzego mogą uzyskać w tym miejscu szczególne łaski przez wstawiennictwo kapłana – męczennika, z którymi także związane jest uzyskanie odpustów (w dniach: 23 kwietnia, 6 czerwca i 19 października). Pozostałe miejsca na terenie Archidiecezji Warszawskiej, powiązane z życiem lub męczeństwem księdza Popiełuszki (faktyczne lub domniemane), nie są rozpoznane przez Kościół jako miejsca święte. Wszystkich czcicieli Błogosławionego Kapłana zapraszamy do nawiedzania jego grobu, znajdującego się przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie – Diecezjalnego Sanktuarium Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki” – brzmi komunikat podpisany przez Ks. dr. Bartłomieja Pergoła, dyrektora Wydziału Dyscypliny Sakramentów i Sakramentaliów Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.



