Abp Adrian Galbas: „Wielki Post to duchowy trening przed Paschą”
Metropolita warszawski wskazał, że czas Wielkiego Postu jest zaproszeniem do pracy nad sobą, aby – jak brzmi kolekta mszalna – „postąpić w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki Jego łasce prowadzić święte życie”.
Nawiązując do sportowych zmagań olimpijczyków, abp Galbas porównał wielkopostne praktyki do wymagającego treningu. – My także jesteśmy zaproszeni do wysiłku, nie w wymiarze fizycznym, ale duchowym – mówił. Wyjaśnił, że chodzi o taki rozwój, by w czasie Wielkanocy móc powiedzieć o sobie: „jestem bliżej Chrystusa, moja wiara jest głębsza i mocniejsza”.
Hierarcha zwrócił uwagę na podwójne znaczenie słowa „postęp”. – Postępować to znaczy nie tylko dobrze się zachowywać, ale także rozwijać się, udoskonalać. I o ten drugi postęp chodzi w Wielkim Poście – wyjaśnił. – Chodzi o to, byśmy gdy przyjdzie czas Wielkanocy, mogli powiedzieć o sobie: tak, jestem bliżej Chrystusa. Moja wiara jest głębsza, silniejsza.
Celem wielkopostnych ćwiczeń jest, jak mówił, święte życie. – Świętość nie jest fanaberią ani czymś zarezerwowanym dla niektórych. Jest absolutnie w naszym zasięgu – zaznaczył.
– Życie święte nie polega na robieniu rzeczy niezwykłych, ale na niezwykłym podejściu do rzeczy zwykłych – podkreślił metropolita warszawski.
W dalszej części homilii abp Galbas mówił o „trzech tabletkach” Wielkiego Postu: modlitwie, jałmużnie i poście. – Trzeba je przyjmować integralnie – zaznaczył. Wyjaśnił, że są one odpowiedzią na trzy pokusy: pożądliwość oczu, pożądliwość ciała i pychę życia.
Jak podkreślił, pierwsza z nich sprowadza się do jednego słowa: więcej. – Ciągle więcej. Problemem nie jest pieniądz, ale żądza pieniądza. Wskazał także na współczesne formy tej pokusy: nieustanne bycie na bieżąco, nadmiar informacji, uzależnienie od mediów społecznościowych. – Kto coś musi? Król decyduje, król jest wolny. Ćwiczenia wielkopostne uczą nas tej wolności – podkreślił. Lekarstwem na tę pokusę jest jałmużna. – Mam więcej – dam temu, który ma mniej – zaznaczył hierarcha.
Drugą pokusę określił jako absolutyzowanie przyjemności. – Nie chodzi o to, że przyjemność jest zła. Ale kiedy staje się bożkiem, kiedy wszystko musi być jej podporządkowane – wtedy przestaje być dobra powiedział i dodał, że odpowiedzią na to jest post. – Jeśli jest wyuzdanie, to musi być też uzda. Próba opanowania swoich potrzeb, próba wierności obowiązkom – zaznaczył.
Jako trzecią pokusę wymienił pychę, a jednocześnie zauważył, że lekarstwem na nią jest modlitwa. – Modlitwa to moment zgięcia kolan. To uznanie, że jest ktoś większy ode mnie – powiedział abp Galbas.
Na zakończenie abp Galbas życzył wszystkim, aby „dzięki łasce Bożej postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i osiągnęli życie święte”. – Bardzo wam wszystkim życzę pierwszego miejsca na podium – powiedział metropolita warszawski.
Podczas liturgii odbył się obrzęd Wezwania po imieniu. Imiona członków Ruchu Światło-Życie zostały wpisane do księgi jako potwierdzenie zakończenia deuterokatechumenatu i wyraz ich dojrzałej decyzji odnowienia przymierza chrztu w Wigilię Paschalną.
Julia Saganiak/Archidiecezja Warszawska




























