Abp Adrian Galbas: „Można być na Mszach Świętych i ani razu nie dotknąć Pana Jezusa”
23 maja w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie odbył się ZLOT, czyli Archidiecezjalne Spotkanie Służby Liturgicznej , w którym uczestniczyło blisko 200 ministrantów, lektorów i ceremoniarzy z 30 parafii Archidiecezji Warszawskiej.
Spotkanie zostało przygotowane przez kleryków warszawskiego seminarium, którzy podkreślili, że jego celem była wspólna modlitwa, formacja intelektualna oraz integracja służby liturgicznej, a także doświadczenie Kościoła warszawskiego wykraczające poza ramy wspólnot parafialnych.
W programie znalazły się m.in. konkurs wiedzy liturgicznej, lekcje śpiewu liturgicznego, prezentacja szat liturgicznych, quiz wiedzy o seminarium i klerykach, warsztaty obsługi mszału i trybularza, wykład teologiczno-liturgiczny, kalambury biblijne, wielka gra terenowa, zwiedzanie seminarium duchownego oraz posiłek. Spotkanie rozpoczęła Msza Święta pod przewodnictwem metropolity warszawskiego abp. Adriana Galbasa.
W homilii hierarcha wskazał trzy najważniejsze postawy, które powinny towarzyszyć służbie przy ołtarzu: wiarę, szacunek wobec Eucharystii oraz świadectwo życia po zakończeniu liturgii. – Za każdym razem, kiedy przychodzimy do ołtarza, trzeba wzbudzić akt wiary. To jest najważniejsze – mówił. Nawiązał do modlitwy ministranckiej: „Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który rozwesela młodość moją”.
Jak podkreślił, podejście do ołtarza jest zawsze zbliżeniem się do samego Chrystusa. Przywołał słowa św. Jana Pawła II: „Jak się zbliżasz do ołtarza, zbliżasz się do Chrystusa. Jak się oddalasz od ołtarza, oddalasz się od Chrystusa”.
Abp Galbas zaznaczył, że wiara eucharystyczna nie zależy od emocji czy szczególnych przeżyć duchowych. – Mogę nic nie czuć. Nie mieć żadnych wielkich poruszeń, żadnych „duchowych gilgotek”. Ale kiedy kapłan mówi: „To jest Ciało Chrystusa”, odpowiadam: „Tak, to jest prawda” – powiedział.
Nawiązując do Ewangelii o kobiecie cierpiącej na krwotok, podkreślił, że o spotkaniu z Jezusem decyduje wiara, a nie sama fizyczna obecność. – Można być na Mszach Świętych w tłumie ludzi i ani razu nie dotknąć Pana Jezusa. Można tyle razy słuchać słowa Bożego i ani razu go nie usłyszeć – mówił.
Metropolita warszawski opowiedział także o swoim doświadczeniu z Papui-Nowej Gwinei, gdzie jako prowincjał zgromadzenia zakonnego miał podjąć decyzję o zamknięciu jednej z kaplic misyjnych z powodu braku kapłana. – Jeden z mieszkańców powiedział mi: „W tej dżungli są węże, ale jest jeszcze gorszy wąż – diabeł. Jeśli nie będziemy mieli Mszy Świętej i Ciała Pana Jezusa, on nas wszystkich pozabija” – wspominał hierarcha. Jak dodał, słowa prostego człowieka stały się dla niego wielką lekcją wiary w Eucharystię.
Drugim wymiarem służby liturgicznej jest – według metropolity warszawskiego – szacunek wobec tego, co dokonuje się na ołtarzu.
– Jeśli jest w Kościele coś „naj”, najbardziej świętego i najcenniejszego, to jest nim Eucharystia – podkreślił.
Abp Adrian Galbas zachęcał ministrantów do skupienia podczas liturgii, troski o zewnętrzną postawę i świadomości obecności Boga. Mówił o znaczeniu prostych gestów: złożonych rąk, skupionego spojrzenia i modlitwy serca. W dalszej części homilii przywołał również świadectwa mistyków i dzieci fatimskich, które opisywały adorujących Boga aniołów. – Gdybyśmy wiedzieli, co dzieje się podczas Mszy świętej, inaczej byśmy ją przeżywali – zauważył.
Trzecim elementem chrześcijańskiego życia, na który zwrócił uwagę metropolita warszawski, było świadectwo po wyjściu z kościoła. – Pan Jezus chce po każdej Mszy Świętej wychodzić z kościoła w procesji, gdzie ty jesteś monstrancją – podkreślił i zaznaczył, że Eucharystia musi przekładać się na codzienne relacje, język i sposób traktowania innych ludzi. – Tu prosimy Boga o miłosierdzie, a potem ktoś w domu mówi: „Zmiłuj się nade mną”. I co wtedy? – pytał.
Na zakończenie homilii abp Galbas zachęcał młodych do odwagi w rozeznawaniu powołania kapłańskiego.
– Z waszych szeregów ministranckich zawsze były powołania. Jeśli słyszysz taki głos, nie bój się – apelował. Dodał, że odrzucenie prawdziwego powołania pozostawia w człowieku „gorycz i żal”, natomiast szczere szukanie woli Bożej zawsze prowadzi do właściwej drogi.
Po Mszy Świętej dalsza część programu odbyła się w budynku i ogrodzie seminaryjnym. Rozstrzygnięto także konkurs na modlitwę ministranta, którego zwycięzcą okazała się parafia Ojca Rafała Kalinowskiego i Barta Alberta Chmielowskiego w Warszawie: „Boże, Ty powołałeś nas do służby przy Twoim ołtarzu. Pomóż nam, aby to spotkanie pomogło nam głębiej przeżywać świętą liturgię i uzdalniało nas do świadczenia o Tobie innym w codzienności. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.”
ZLOT zakończył się nabożeństwem majowym.




