Syria: dzieci zginęły podczas lekcji religii

Papieska fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie donosi o tragicznych skutkach ataku rakietowego w północno-zachodniej części Syrii. Czworo dzieci zginęło wraz z katechetą gdy w salkę, gdzie uczyły się religii trafiły pociski rakietowe.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę 12 maja w chrześcijańskiej wiosce Al-Sekelbiya, w prowincji Hama. Wskutek wybuchu wystrzelonych pocisków, które trafiły w salkę katechetyczną zginęło czworo dzieci w wieku 6-10 lat oraz uczących ich religii katecheta. Według oficjalnej syryjskiej agencji prasowej Sana pociski zostały wystrzelone przez buntowników dżihadystów, inne agencje mówią o „grupach terrorystycznych”. Rakiety zostały wystrzelona z pobliskiego regionu Idlib, kontrolowanego przez byłego członka al-Kaidy, Hayata Tahrira al-Shama – podaje serwis RAI News.

Unicef alarmuje, że wojna w Syrii, która trwa już 9 lat zbiera ciągle ogromne żniwo wśród najmłodszych członków społeczeństwa. Tylko w 2018 r. śmierć wskutek działań zbrojnych poniosło tam 1106 dzieci i był to najkrwawszy dla nich rok tej wojny. Organizacja dodaje, że to jedynie liczba oficjalna, którą ONZ było w stanie zweryfikować, w rzeczywistości więc była ona wyższa. Najczęstszą przyczyną śmierci dzieci w Syrii są obecnie wybuchające miny, ale równie wiele śmierci następuje wskutek ataków bombowych na szkoły i ośrodki zdrowia.

ad/Stacja7