Papież sprzeciwia się zabijaniu narkomanów na Filipinach

Władze Filipin przyjęły kontrowersyjną metodę walki z narkomanią: w świetle prawa strzelają do narkomanów i handlarzy narkotyków. Miejscowi biskupi sprzeciwiają się takim metodom. Wczoraj dostali też mocne wsparcie od papieża Franciszka.

Papież jest bardzo poruszony, tym co dzieje się na Filipinach w ramach brutalnej walki, jaką tamtejszy prezydent wypowiedział narkomanii – mówi bp Pablo Virgilio David z Filipin, który wraz z innymi filipińskimi biskupami przebywa właśnie w Rzymie na wizycie ad limina u Franciszka. Jednym z tematów poruszonych podczas audiencji z Ojcem Świętym była właśnie postawa filipińskiego episkopatu względem kontrowersyjnej polityki prezydenta Duterte.

Sytuację referował bp David, ponieważ to na terenie jego diecezji odnotowano największą liczbę zgonów w ramach brutalnego odstrzału narkomanów i handlarzy narkotyków. Ordynariusz Kalookan stanowczo się temu sprzeciwia i dokumentuje te zbrodnie. W konsekwencji również on sam znalazł się na celowniku filipińskich szwadronów śmierci.

Jak zaznacza bp David, sytuacja jest bardzo trudna, bo antynarkotykowa kampania prezydenta cieszy się poparciem większości społeczeństwa. Ja jako pasterz nie mogę się na to zgodzić. Na szczęście Papież mnie rozumie i w pełni popiera – mówi bp David.

„Opowiedziałem o tym wszystkim i poprosiłem go o modlitwę. Powiedziałem: «potrzebujemy Twojej modlitwy, bo za to, że bronimy ludzkiego życia i godności człowieka, grożą nam śmiercią. Ja sam otrzymałem takie pogróżki. Ale w sumieniu wiem, że właśnie taką postawę powinienem zająć jako pasterz». Papież słuchał bardzo uważnie, a nawet przerywał mi, mówiąc: «Tak, wiem o tym, śledzę informacje z waszego kraju». Papież zapewnił nas o swej modlitwie – powiedział Radiu Watykańskiemu bp David. – Prosił, byśmy nadal tak postępowali. «To ważne – powiedział – aby Kościół odgrywał w takiej sytuacji profetyczną rolę, zwłaszcza w obronie życia i godności człowieka». Bardzo mnie to wzruszyło, miałem łzy w oczach, kiedy Papież to mówił, kiedy potem mnie objął i modlił się za mnie, by Bóg, jak powiedział, zachował we mnie na zawsze serce pasterza”.

ad, KAI