Na Jasną Górę wchodzi dziś pielgrzymka za pielgrzymką

Dziś kolejny dzień pielgrzymkowego szczytu na Jasnej Górze. Wejścia pieszych pielgrzymów zaczęły się od 7 rano i potrwają cały dzień. 13 sierpnia ma dotrzeć do Maryi 12 dużych pieszych kompanii i kilka poruszających się w inny sposób. Łącznie - kilkanaście tysięcy osób.

Pielgrzymi docierają pod klasztor już od samego rana. Najpierw była to pielgrzymka z Pelplina oraz dwie należące do najdłuższych tras w Polsce: ze Szczecina oraz z Koszalina – Kołobrzegu. Dotarła także kompania z Drohiczyna i Rzeszowa. W ciągu dnia i pod wieczór wejdzie pielgrzymka z diecezji kieleckiej, sosnowieckiej, włocławskiej, radomskiej, kaliskiej oraz łomżyńskiej. Ponadto dotrą też pielgrzymi z Vranow nad Toplou na Słowacji

Także poprzedni dzień – poniedziałek 12 sierpnia był gorącym dniem na Jasnej Górze. Swój cel osiągnęli pielgrzymi idący pieszo z Sandomierza, Stalowej Woli, Zielonej Góry, Warmii i Mazur, Białegostoku. Torunia i Ziemi Lubawskiej oraz idący najdłuższą trasą w Polsce – Kaszubi, ruszający do Mamy aż z Helu. Ponadto tego dnia dotarła także Pielgrzymka Rodzin i Młodzieży Różnych Dróg wywodząca się z legendarnej pielgrzymki Hipisów ks. Andrzeja Szpaka, salezjanina. W tym roku ta pielgrzymka szła z Ludźmierza i jak zawsze gromadziła tych, których nie zgromadzi prawdopodobnie żadna inna pielgrzymka: niewierzących, przedstawicieli innych wyznań czy obcokrajowców.

Cel wędrówki zakończyła w poniedziałek także grupa Kaszubów z Helu pokonująca najdłuższą drogę do Maryi. Wchodzi w skład pielgrzymki gdańskiej, która jak zauważył Piotr, jeden z jej uczestników, była w tym roku podwójnym świadectwem.

– Jesteśmy dodatkowym świadectwem, bo ludzie, którzy słyszą, że jesteśmy z Gdańska mówią wprost i wiele takich słów słyszałem w tym roku: to w Gdańsku są jeszcze katolicy?, To w Gdańsku są jeszcze Polacy? I my po to jesteśmy, by świadczyć, żeby pokazać, że my gdańszczanie jesteśmy bardzo mocno związani z Jezusem, Maryją, z Polską, idziemy dumnie pod narodową flagą – powiedział pątnik.

Swoją przynależność do Polski zawsze podkreślają Kaszubi. Mówią z dumą „my trzymamy z Bogiem” i zauważają, że przez pielgrzymowanie chcą wyrazić miłość do Matki Bożej, bo cali są Jej.

Jak zwykle niektórzy pątnicy weszli w kolorowych, regionalnych strojach. – Stroje to coś pięknego co mamy w naszym regionie i co też w tym stroju niesiemy przez Polskę, jako świadectwo naszej kultury i miłości do kaszubszczyzny – powiedział ks. Robert Jahns z Leżna.W 37. pielgrzymce gdańskiej przyszło ok. 700 osób, sześć dotarło na wózkach inwalidzkich.

– Przemierzenie niemal całej Polski dla tych niepełnosprawnych to wielki wyczyn, ale nie mniejszy dla ich opiekunów, którzy najpierw dbają o swoich podopiecznych a potem dopiero o siebie – zauważył ks. Łukasz Grelewicz, kierownik gdańskiej pielgrzymki. – Jestem szczęśliwa, że jestem tutaj, to jest najważniejsze – powiedziała pielgrzymująca z Gdyni, Maria. Gdyńska pielgrzymka idzie 18 dni.

ad, JasnaGoraNews, KAI/Stacja7