Dziewice i wdowy na Jasnej Górze. Jedenasta pielgrzymka osób konsekrowanych

11. pielgrzymka osób wybierających indywidualne formy życia konsekrowanego ♦ Bp Gurda: "Jezus czeka na tych, którzy odpowiedzą na Jego wezwanie, zaangażują się w duchowe żniwo, staną się robotnikami gotowymi do pójścia tam, gdzie zostaną posłani" ♦ W Polsce indywidualne życie konsekrowane wybrało obecnie 265 wdów, 1 wdowiec oraz 236 dziewic

Do przywracania obecności Boga we współczesnym świecie zachęcał uczestniczki pielgrzymki wdów i dziewic konsekrowanych bp Kazimierz Gurda. Na Jasnej Górze odbyła się 11. pielgrzymka osób wybierających indywidualne formy życia konsekrowanego.

Bp Kazimierz Gurda, przewodniczący Komisji KEP ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wskazał w kazaniu na potrzebę głosicieli Ewangelii w Europie i w naszym kraju, oddanych całym sercem wezwaniu Jezusa „idźcie i głoście”. – Jezus czeka na tych, którzy odpowiedzą na Jego wezwanie, zaangażują się w duchowe żniwo, staną się robotnikami gotowymi do pójścia tam, gdzie zostaną posłani – mówił bp Gurda.

Zwracając się do przedstawicielek stanu wdów i dziewic, podkreślił, że bycie osobą konsekrowaną zobowiązuje przede wszystkim do mówienia o Bogu, o Jego miłości, Jego miłosierdziu „wystarczy mówić o swojej wierze w Jezusa, wystarczy przypominać Jego słowa, wystarczy opowiadać o Jego życiu, o Jego czynach do swoich najbliższych, do swojego otoczenia” – zachęcał bp Gurda.

Fakt konsekracji, czyli poświęcenia Bogu na całe życie, zobowiązuje dziewicę czy wdowę do przeznaczenia swojego czasu przede wszystkim na modlitwę oraz służbę bliźnim w sposób przez siebie wybrany i według swoich możliwości, najczęściej w swoim środowisku czy miejscu pracy wyjaśniają kobiety, które wybrały tę formę realizacji życiowego powołania.

Halina Styś z archidiecezji wrocławskiej, wdowa konsekrowana, zauważyła, że aby ewangelizować innych samemu trzeba napełniać się Słowem Bożym i nieustanna modlitwą, dawać świadectwo swoim zżyciem najbliższym członkom rodziny, „być żywym znakiem obecności Chrystusa”.

Wdowy konsekrowane są potrzebne w Kościele – przekonuje Styś – bo możemy dotrzeć ze Słowem Bożym tam, gdzie nie dotrze kapłan czy siostra zakonna, do bliskich nam środowisk np. sąsiedzkich najszybciej docieramy z pomocą do ludzi w potrzebie, nieść im Chrystusa, budzić nadzieję, doprowadzać nawet do spotkania z kościołem parafialnym, możemy np. w „zagubionej” rodzinie pomóc w przygotowaniu do sakramentu chrztu, przyprowadzić młodych małżonków, zachęcić do życia z Bogiem, jesteśmy pomocą dla proboszczów – wymienia obszary codziennej działalności wdów konsekrowanych.

– Chciałybyśmy być jak podziemna rzeka, której nie widać, a która ma moc, żeby w cichości, w skromności świadczyć o miłości Chrystusa – mówi Elżbieta Płodzień z diecezji rzeszowskiej.

Wdową konsekrowaną może zostać osoba wierząca, wdowa, która odczytuje w sobie powołanie, by Bogu powierzyć Mu swoje życie, służąc ludziom i Kościołowi. Są też tzw. warunki Pawłowe: kobieta wdowa, która ukończyła 60 lat i miała jednego męża.

Mówiąc o stylu życia osób wybierających dziewictwo konsekrowane Beata z Elbląga, na co dzień urzędniczka, podkreśla, że jego istotą jest „życie w świecie, ale nie na sposób światowy, ale taki, który ma wskazywać, ze dla mnie najważniejszy jest Chrystus”.

Elżbieta z Elbląga z zawodu pielęgniarka – położna, dziewica konsekrowana od 4 lat, wyznała, ze każda decyzja, która podejmuje jest „konsultowana”, to znaczy powierzana Jezusowi w modlitwie: „Staram się przy podejmowaniu decyzji stawiać pytanie, co na to Jezus”.

„Jestem dziewicą konsekrowaną, konsekrację miałam 3,5 roku temu. Dlaczego wybrałam tę drogę? Bo się bardzo zakochałam w Jezusie i nie wyobrażam sobie życia bez Niego” – opowiada Jolanta Hałczyńska z archidiecezji katowickiej, na co dzień urzędniczka.

Wyjaśniając swój wybór i styl życia, dziewice i wdowy konsekrowane podkreślają potrzebę bardziej intensywnego życia religijnego. Nie jest to też forma ucieczki od małżeństwa i wspólnoty, ale efekt, nieraz długiego rozeznawania powołania, „nie odchodzimy ze swoich środowisk, nie szukamy życia w izolacji od spraw bieżących, od codzienności. Nie uciekamy od swoich rodzin i znajomych” – przekonują.

Pielgrzymka na Jasną Górę zakończyła rekolekcje dziewic i wdów konsekrowanych. Odbyła się pod hasłem: „Idźcie i głoście”.

Stan dziewic, czyli kobiet, które dobrowolnie zobowiązywały się żyć w stałej czystości i wdów konsekrowanych w Kościele jest starszy od zgromadzeń zakonnych. Już na początki II wieku dziewczęta i owdowiałe mężatki ślubowały, że nie wyjdą za mąż i poświęcały się modlitwie oraz dziełom charytatywnym.

Wiele uwagi tej formie życia poświęcali Ojcowie Kościoła, m.in. Tertulian, Cyprian z Kartaginy, Ambroży z Mediolanu, Augustyn z Hippony, Jan Chryzostom czy Grzegorz z Nyssy. Później stan dziewic konsekrowanych ustąpił miejsca życiu zakonnego, choć nigdy nie zanikł. Jedną z dziewic konsekrowanych była św. Katarzyna ze Sieny (1347-80) – współpatronka Europy. Sobór Laterański II (1139 r.) zakazał udzielania konsekracji dziewicom żyjącym w świecie.

Kościół powrócił do konsekracji dziewic w latach 60. ub. wieku dzięki papieżowi Pawłowi VI, a w 1994 r. w czasie Synodu Biskupów w Rzymie Jan Paweł II przypomniał o praktyce wdowieństwa konsekrowanego. O stanie wdów konsekrowanych mówi także Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich.

Dziewice i wdowy konsekrowane nie tworzą zgromadzeń, składają swoje śluby na ręce biskupa ordynariusza i są do jego dyspozycji.

W Polsce indywidualne życie konsekrowane wybrało obecnie 265 wdów, 1 wdowiec oraz 236 dziewic.

KAI