Bliżej beatyfikacji ks. Hamela – zamordowanego przez islamistów

Kończy się pierwsza faza procesu beatyfikacyjnego zamordowanego w 2016 roku ks. Jacquesa Hamela. Według informacji francuskiego dziennika „La Croix” etap diecezjalny zostanie zamknięty w archidiecezji Rouen 9 marca.

Po zamknięciu procesu na szczeblu diecezjalnym cała dokumentacja zostanie przekazana do Watykanu, gdzie zajmie się nią Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych. Ostateczną decyzję o beatyfikacji francuskiego kapłana podejmie Papież FRanciszek. Jeśli ks. Hamel zostanie uznany za męczennika, nie będzie potrzebne cudowne uzdrowienie za wstawiennictwem kandydata na ołtarze.

86-letni ks. Hamel został brutalnie zamordowany przez dwóch islamistów 26 lipca 2016 r., gdy sprawował Mszę św. w swoim kościele w Saint-Étienne-du-Rouvray koło Rouen. Dwaj uzbrojeni napastnicy jako zakładników wzięli czworo wiernych. Jeden z nich został ciężko ranny. Zamachowcy zostali zastrzeleni przez służby bezpieczeństwa. Na wieść o zdarzeniu pod Rouen ból i przerażenie z powodu tej absurdalnej przemocy wyraził Papież Franciszek.

Wkrótce po śmierci ks. Hamela Ojciec Swięty uchylił obowiązujący przepis, że od śmierci kandydata do rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego musi minąć co najmniej pięć lat. Otwarty już w kwietniu 2017 r. proces beatyfikacyjny ks. Hamela jest zaliczany do najszybszych w najnowszej historii Kościoła. Dzieje się tak dlatego, że wobec zagrożenia ze strony islamistów trzeba ukazać popularny przykład i przeciwstawić terroryzmowi chrześcijańską miłość bliźniego.

W sprawie ks. Hamela przesłuchano w diecezji Rouen ok. 70 świadków. Są wśród nich bliscy, księża i parafianie, a także bezpośredni świadkowie zamachu z lipca 2016 r. Teologom przekazano do ekspertyzy 500 rękopisów kazań zamordowanego kapłana. Latem ub.r. arcybiskup Rouen, Dominique Lebrun informował, że zgłosiło się już wiele osób, które są przekonane, iż za wstawiennictwem zamordowanego kapłana ich modlitwy zostały wysłuchane.
W styczniu br. abp Lebrun został dopuszczony jako oskarżyciel posiłkowy w procesie o zamordowanie ks. Hamela. Swoją decyzję uczestniczenia w procesie tłumaczył tym, że diecezja nie chce znaleźć winnego, nie chce się mścić, lecz chce zrozumieć, co się tak naprawdę stało. Jako oskarżyciel posiłkowy w świeckim procesie o morderstwo będzie miał bieżące informacje z prowadzonego dochodzenia, które obecnie nie są upublicznione.

KAI/ad