„Aby mogli znaleźć Bożą pociechę i miłość”. Papież modli się za Charliego Garda i jego rodziców

Rzecznik Watykanu Greg Burke poinformował o papieskiej modlitwie za cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną chłopca oraz jego rodziców ♦ „Ojciec Święty prosi nas o przyłączenie się do jego modlitwy, aby mogli oni znaleźć Bożą pociechę i miłość”

„Papież Franciszek modli się za Charliego i za jego rodziców, będąc im szczególnie bliski w tej chwili ogromnego cierpienia” – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Greg Burke. Jak czytamy w wydanym przez niego komunikacie, „Ojciec Święty prosi nas o przyłączenie się do jego modlitwy, aby mogli oni znaleźć Bożą pociechę i miłość”.

Po decyzji rodziców Charliego Garda o rezygnacji z dalszej walki prawnej o leczenie ich 11-miesięcznego dziecka cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną katoliccy biskupi Anglii i Walii „wyrażają im oraz ich synowi najgłębsze współczucie i zrozumienie” – pisze rzecznik prasowy tamtejszego episkopatu.

Przypomina, że już przed kilku tygodniami papież zapewniał, iż śledzi z miłością i wzruszeniem przypadek chorego niemowlęcia, pozostając też bliskim jego rodzicom i modląc się w nadziei, że „nie zostanie zlekceważone ich pragnienie, aby aż do końca leczono ich dziecko”.

Po obecnej rezygnacji aparatura podtrzymująca w londyńskim szpitalu Great Ormond Street jego życie zostanie w ciągu kilku najbliższych dni odłączona. 4 sierpnia chłopiec skończyłby rok.

„Właśnie za Charliego, za jego rodziców i krewnych modlimy się wszyscy, mając nadzieją, że będą oni mogli otrzymać wsparcie i warunki, aby znaleźć pokój w czekających ich dniach – czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Anglii i Walii. – Ich pożegnanie ze swym maleńkim, drogim dzieckiem porusza serca wszystkich, którzy tak jak Papież Franciszek śledzili jego smutną i skomplikowaną historię. Życie Charliego będzie pielęgnowane z miłością aż do naturalnego kresu. W tej chwili ważne jest pamiętać, że wszyscy, którzy musieli podejmować te bolesne decyzje, starali się działać zgodnie z etyką i tym, co uważali za dobre dla Charliego. Trzeba również uznać i pochwalić profesjonalność, miłość i troskę stale okazywaną ciężko chorym dzieciom w szpitalu Great Ormond Street” – uważają brytyjscy biskupi.

KAI