Bp Janocha w rocznicę katastrofy smoleńskiej: Wszyscy lecimy tym samolotem

Wieczorem 10 kwietnia w archikatedrze warszawskiej modlono się w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej • Eucharystii przewodniczył bp Michał Janocha • "Można się spierać o kolejność wartości w hierarchii, ale gdy ich źródłem pozostaje Bóg, każda z tych wartości służy człowiekowi i służy społeczeństwu"

Mszy św. w 9. rocznicę katastrofy smoleńskiej przewodniczył w archikatedrze warszawskiej bp Michał Janocha. Homilię rozpoczął od przytoczenia fragmentu „Zapisków więziennych” kard. Stefana Wyszyńskiego: „Ludzie, których pozbawiono radości religijnych, siedzą jak ptaki z podwiązanymi skrzydłami. Żal nam tych ludzi. Zaryzykowałem powiedzieć dziś zastępcy, który mnie odwiedził: »Życzę panu wiele pogody i radości«. Odpowiedział szeptem: »Dziękuję«. Na dole, schodząc na ogród, powiedziałem »starszemu panu«: »Daj, Boże, zdrowie«. Usłyszałem też odpowiedź: »Dziękuję«. Zatrzymaliśmy się nieco przy stoliku dyżurnego. Zachęcaliśmy go, aby bronił się przed smutkiem, bo nie wypada zwycięzcom, aby mieli takie miny pogrzebowe. Zresztą, na świecie wszystko zmartwychwstaje. Trzeba zachować wolę życia”.

– Prymas stanął przed królem i powiedział: ‚Non possumus” i dodał: „Soli Deo” (Samemu Bogu). Dzisiaj wielu tamtych bożków już nie ma, ale pozostają inne: zdrowie, kariera, władza, pieniądze. I nowe, a właściwie nienowe: tolerancja, równość, konstytucja, państwo, prawo. To wszystko wartości, które tworzą hierarchię. Można się spierać o ich kolejność, ale gdy ich źródłem pozostaje Bóg, każda z tych wartości służy człowiekowi i służy społeczeństwu. Gdy usunąć Boga, zasypuje się źródło. Wtedy miejsce Boga może zająć któraś z wartości cząstkowych. Łatwo ulega ona absolutyzacji i sama staje się bożkiem – mówił, przypominając sentencję: „Kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko pozostaje na swoim”. – Tę prawdę przypominają nam dziś nasi bracia i siostry, którzy przed 9 laty zginęli. Jeśli ktoś mówi, że prawda „Soli Deo” jest totalitarna, potępia ją w imię relatywizmu. I na ołtarzu relatywizmu domaga się złożenia ofiary z prawdy – stwierdził.

We Mszy św. uczestniczyli m.in.: prezydent RP z małżonką, marszałkowie Sejmu i Senatu i przedstawiciele rządu. Obecni byli także przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Odnosząc się do Ewangelii, w której Jezus mówił Żydom o prawdziwej wolności, bp Janocha podkreślił, że źródłem prawdy, która wyzwala, jest Jezus.

– A największą niewolą nie jest niewola ekonomiczna czy polityczna, ale niewola grzechu. „Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze”. Jezus wypowiada te słowa w kontekście zbliżającego się sądu i śmierci. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Kościół daje nam tę Ewangelię na rocznicę śmierci 96 osób. Bałwochwalstwo niesie smutek, a prawda niesie radość, choć nieraz opłaconą wysoką ceną – zaznaczył.

Biskup Janocha stwierdził, że dziś, w wolnej Polsce, często wznosimy barykady przeciw sobie samym i trwamy w okopach, jak na wojnie. Przywołał też ostatnie publicznie wypowiedziane słowa zmarłego niedawno Jana Olszewskiego: „Rządzący i opozycja muszą umieć ze sobą normalnie rozmawiać. Apeluję o to i wierzę, że tak się w końcu stanie”.

– A ty, Prymasie Tysiąclecia, co powiedziałbyś dziś, 9 lat po smoleńskiej katastrofie? Co byś powiedział tym z lewej i tym z prawej, i tym z boku? Tym wierzącym i niewierzącym, i obojętnym? Tym, którzy Kościół kochają, i którzy z nim walczą? Może przypomniałbyś nam, że my wszyscy lecimy tym samym samolotem? A może upomniałbyś nas, że spierając się o mapę Ziemi, zapominamy o mapie nieba? Na pewno powiedziałbyś to, co mówiłeś nam przez całe życie: „Soli Deo, per Mariam, Soli Deo” – zakończył.

„Gość Warszawski”